Historyczny bunt przeciwko Borisowi Johnsonowi. Spadek w sondażach i złe prognozy dot. pandemii

Niemal stu Konserwatystów sprzeciwiło się forsowanym przez Borisa Johnsona w Anglii certyfikatom covidowym. Pomysł "przeszedł" dzięki głosom opozycyjnej Partii Pracy. Pozycja szefa rządu jest coraz słabsza.

Takiej skali buntu nikt się nie spodziewał. Gdyby nie głosy opozycji, premier Boris Johnson poniósłby klęskę. Mimo że przekonywał usilnie własnych posłów, iż sytuacja epidemiczna jest poważna i trzeba działać szybko, by zapobiec hospitalizacjom i zgonom. Zasady dotyczące certyfikatów ogłoszone zostały w ubiegłym tygodniu, ale musiała je zatwierdzić Izba Gmin. Wstęp do klubów nocnych i na wiele imprez będzie uzależniony od pokazania dowodu szczepienia lub negatywnego testu antygenowego.

Certyfikaty nie podobały się buntownikom, choćby dlatego, że - ich zdaniem- naruszają swobodę obywateli. Nie wszyscy byli też przekonani co do ich skuteczności.

Zobacz wideo

Autorytet premiera ucierpiał - Johnson jest słaby i musi polegać na opozycji

Po historycznym głosowaniu, największym buncie przeciwko Borisowi Johnsonowi, lider lewicy Keir Starmer przekonywał, że autorytet premiera ucierpiał, że jest słaby i musi polegać na opozycji. Wcześniej deklarował, że jako "ugrupowanie patriotyczne" poprze rozwiązania forsowane przez rząd, by chronić zdrowie mieszkańców Anglii.

O tym, ze pozycja Borisa Johnsona słabnie, mówi też otwarcie część Konserwatystów. W sondaż ugrupowanie notuje wyraźnie słabsze wyniki, a w ostatnich tygodniach rządzący nie mogą się pochwalić dobrą passą. Najpierw Poseł Owen Paterson złamał reguły w sprawie lobbingu. Rząd próbował chronić polityka, nagle zmieniając przepisy. Oburzenie opinii publicznej sprawiło, ze premier się wycofał. Ponadto trwa dochodzenie w sprawie lockdownowych przyjęć na Downing Street. Premier ma też problemy w sprawie niejasności dotyczących finansowania remontu jego mieszkania.

Pesymistyczna prognoza co do rozwoju epidemii

Niewykluczone, że to nie koniec. Naczelny lekarz Anglii Chris Whitty przedstawił pesymistyczną prognozę co do rozwoju epidemii. Coraz więcej jest głosów, że bez kolejnych obostrzeń się nie obejdzie. Te wiązałaby się zapewne z kolejnym buntem.

Przegłosowane właśnie certyfikaty obowiązują od środy w Anglii. Pozostałe części Zjednoczonego Królestwa wprowadziły je już wcześniej.

Więcej o: