Indonezja. Na Jawie wybuchł wulkan Semeru. Okolica pogrążyła się w ciemności

Na indonezyjskiej wyspie Jawa wybuchł wulkan Semeru. Dym i popiół wydobywające się z krateru pogrążyły w ciemnościach okoliczne tereny i zmusiły tysiące mieszkańców do ucieczki. Media informują o jednej ofierze śmiertelnej.
Zobacz wideo Hawaje: Kula lawy uderzyła w łódź pełną turystów. 23 osoby zostały ranne

Po erupcji lokalne władze ustanowiły strefę zamkniętą w promieniu pięciu kilometrów od krateru. Zastępca szefa regionu Lumajang, Indah Masdar, poinformował na konferencji prasowej, że jedna osoba zmarła, a 41 osób doznało oparzeń. Reuters podaje, że 35 osób zostało przewiezionych do szpitali.

Masdar dodał, że część mieszkańców została uwięziona. Żeby im pomóc, koniecznie jest włączenie się w akcję ratunkową helikopterów.

Prezydent Brazylii Jair BolsonaroDochodzenie ws. prezydenta Bolsonaro. Wiązał szczepienia na COVID-19 z AIDS

Jak donoszą lokalne media, w pobliżu wulkanu zapanowały całkowite ciemności - słońce zostało bowiem zakryte przez kłęby dymu. Gwałtowny deszcz sprawił z kolei, że okolicę zalały rzeki błota i popiołu.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Na Jawie wybuchł wulkan Semeru

Stan alarmowy w tej części wschodniej Jawy jest utrzymywany na najwyższym poziomie od czasu poprzedniej dużej erupcji Semeru rok temu, która również zmusiła do ucieczki tysiące ludzi.

Indonezja leży w tak zwanym na Pacyficznym Pierścieniu Ognia, gdzie stykające się płyty kontynentalne powodują dużą aktywność wulkaniczną i sejsmiczną. Pod koniec 2018 roku wybuchł wulkan położony w cieśninie między Jawą a Sumatrą, powodując podwodne osuwisko i tsunami. Zginęło wtedy ponad 400 osób.

Papież Franciszek podczas pielgrzymki na CyprPapież Franciszek mówił o drutach kolczastych. "Nie możemy milczeć"

Więcej o: