Rafał Trzaskowski przed komisją Kongresu USA: Polska jest polem walki między wolnością a autorytaryzmem

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, na zaproszenie amerykańskiego Kongresu uczestniczył zdalnie w wysłuchaniu na temat stanu demokracji w Polsce i Europie Środkowej. Wystąpienie prezydenta odbyło się w trakcie posiedzenia Podkomisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów do spraw Europy, Energetyki, Środowiska i Cybernetyki. - Polska jest dziś polem walki między wolnością a autorytaryzmem, a także między demokratycznym społeczeństwem a populistycznym rządem - mówił.

Na początku swojego wystąpienia prezydent Warszawy nawiązał do przemówienia Lecha Wałęsy w Kongresie USA z listopada 1985 roku. - Dziś nasz rząd chciałby napisać własną wersję historii i wymazać Lecha Wałęsę z podręczników - zaczął. 

Zobacz wideo Co z deklaracją ideową PO i "gabinetem przyszłości"?

- Polska nie została jeszcze przekształcona w niedemokratyczny reżim tylko dzięki sile partii parlamentarnej opozycji oraz odwadze i dynamizmowi społeczeństwa obywatelskiego - uznał. Podkreślił, że Polska jest dziś "polem walki" między "wolnością" a "autorytaryzmem", a także między "demokratycznym społeczeństwem a populistycznym rządem".

Więcej najnowszych informacji ze świata polityki przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Rafał Trzaskowski: Władza próbuje sparaliżować instytucje, które mają kontrolować jej ekscesy 

Zaznaczył, że najnowsze sondaże wskazują, że gdyby opozycja się zjednoczyła, to wygrałaby następne wybory. Na ten moment jednak obecna władza próbuje "sparaliżować" i "upolitycznić" państwowe instytucje, które mają kontrolować ekscesy władzy. 

Prezydent Warszawy przekonywał, że "przyjął zaproszenie nie po to, aby narzekać, ale by podzielić się problemami i możliwymi sposobami, w jaki zamierzamy sobie z nimi poradzić".

Sejm, zdjęcie ilustracyjne205 do 204. Opozycji nie zdołała odrzucić projektu o Instytucie Rodziny

Polityk wymienił działania, które jego zdaniem PiS wykorzystuje do podważania praworządności w Polsce. Przypomniał m.in. o powtórnych głosowaniach w Sejmie, ataku na wymiar sprawiedliwości, wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego i upolitycznieniu tego organu, orzeczeniach TK, zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego, niedoszłych wyborach kopertowych, upolitycznieniu prokuratury i Krajowej Rady Sądownictwa, powstaniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Następnie Rafał Trzaskowski mówił o "kampanii medialnej skierowanej przeciw społeczności LGBT+", mowie nienawiści i nazwaniu tej grupy osób "ideologią a nie ludźmi".

Prezydent Warszawy zaapelował do Kongresu o kontynuację promowania wartości demokratycznych i praw człowieka, podtrzymywali zaangażowanie na rzecz Polski i Europy, wspierali inicjatywy społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych.

Oprócz Rafała Trzaskowskiego w wysłuchaniu wzięli udział burmistrzowie Budapesztu, Pragi i Bratysławy. Wszyscy czterej są sygnatariuszami Paktu Wolnych Miast. Celem tej inicjatywy jest promowanie wzajemnej współpracy i wspólnych wartości demokracji, wolności, godności ludzkiej, zrównoważonego rozwoju oraz walki z populizmem, nacjonalizmem, kryzysem klimatycznym oraz nierównością i rozwarstwieniem społecznym. 

Jarosław KaczyńskiKaczyński na zamkniętym posiedzeniu PiS: Niemcy chcą budowy IV Rzeszy

Więcej o: