Legnica. Czworo niemowląt z COVID-19 w szpitalu. Jedno nie trafiło pod respirator, dzięki szczepieniu matki

Do szpitali coraz częściej trafiają zakażone dzieci, które przechodzą chorobę bardzo ciężko. Przykładem jest choćby Legnica, gdzie niedawno do szpitala przyjęto czworo niemowląt, a troje wymagało podłączenia do respiratora. Czwarte - jako jedyne z nich - urodziła kobieta, która była zaszczepiona. Za nieco ponad tydzień mają ruszyć szczepienia dzieci w wieku 5-11 lat.
Zobacz wideo Senator Jackowski o ustawach covidowych: Błędy zostały poczynione przez obie strony

Stacja TVN24 poinformował w czwartek, że do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy (woj. dolnośląskie) przyjęto czworo niemowląt zakażonych koronawirusem. Były w ciężkim stanie. Troje musiało zostać podłączonych do respiratora.

Jedynym z czwórki, które uniknęło respiratora, było dziecko kobiety zaszczepionej przeciwko COVID-19. Lekarze tłumaczyli, że dzięki temu niemowlę miało przeciwciała i przechodziło chorobę najlżej.

- Pośród czwórki tych dzieci, które były u nas hospitalizowane, tylko jedno dziecko było z rodziny, gdzie wszyscy byli zaszczepieni. Zaraziło się, ale ponieważ matka była zaszczepiona i - to jest najistotniejsze - to dziecko posiadało przeciwciała i przechodziło chorobę najlżej. Tak naprawdę tylko w tym przypadku obyło się bez respiratora i ciężkiego zapalenia płuc z niewydolnością oddechową. Niestety pozostała trójka cierpiała na skrajną niewydolność oddechową i stąd respirator - powiedział TVN24 Tomasz Kozieł, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. Dwoje z dzieci wciąż jest w szpitalu, w tym jedno pod respiratorem.

Więcej wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Już w kwietniu eksperci Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników opublikowali stanowisko dotyczące szczepień kobiet ciężarnych przeciwko COVID-19, w którym stwierdzają, że szczepionki przeciw COVID19 powinny być oferowane ciężarnym i kobietom karmiącym.

Coraz więcej dzieci z COVID

Zachorowania dzieci na COVID-19 - także z ciężkim przebiegiem choroby - stają się coraz poważniejszym problemem. W programie "Polska i Świat" Ewelina Gowin, pediatra i specjalistka chorób zakaźnych z Poznania, mówiła o przypadku nastolatki, która trafiła do szpitala z objawami COVID-19, a po pewnym czasie choroba nasiliła się tak bardzo, że dziewczynka nie mogła mówić. 

Według relacji lekarzy codziennością stają się przypadki dzieci chorujących na COVID na tyle ciężko, że dochodzi do niewydolności oddechowej i potrzebna jest inwazyjna wentylacja. 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej potwierdziła w środę, że szczepionki dla dzieci przeciw COVID-19 będą dostępne w Unii szybciej, niż planowano. Ursula von der Leyen powiedziała, że dystrybucja preparatów dla dzieci w wieku od 5 do 11 lat rozpocznie się we Wspólnocie 13 grudnia. Takie zobowiązanie złożyło konsorcjum BioNTech i Pfizer, które jako jedyne w Unii uzyskało autoryzację Europejskiej Agencji Leków i zgodę Komisji na sprzedaż szczepionek dla dzieci. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że także w Polsce szczepionki dla dzieci powinny pojawić się 13 grudnia i od tego czasu będzie można szczepić grupę wiekową 5-11 lat.

W zeszłym tygodniu Europejska Agencja Leków wydała pozytywną rekomendację dla szczepionki przeciwko COVID-19 dla dzieci w wieku 5-11 lat. W środę stosowanie preparatu ostatecznie zatwierdziła Komisja Europejska. Dotychczas szczepionki na COVID-19 były podawane dzieci od 12. roku życia.

Więcej o: