Białoruś. Aleksander Łukaszenka: Nie żartuję. Odetnę dostawy energii, jeśli Polska zamknie granicę

Aleksander Łukaszenka w rozmowie z rosyjskim, prokremlowskim serwisem RIA Nowosti zapowiedział, że jeśli Polska zamknie granicę, to Białoruś wstrzyma dostawy energii do Europy. To nie pierwsza taka zapowiedź prezydenta Białorusi. Już w listopadzie, w odpowiedzi na unijne sankcje, groził Europie odcięciem gazu.

Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej został wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki wspieranego przez Władimira Putina. Ich działania Morawiecki nazwał "największą od 30 lat próbą destabilizacji Wspólnoty". I nie wykluczył zamykania granic.

Zobacz wideo Legitymizacja władzy Łukaszenki? Komorowski komentuje rozmowę Merkel

Aleksander Łukaszenka o zamknięciu granicy przez Polskę: Zamkniecie ją na własną szkodę?

- Nie żartuję, będę cięcia dostaw energii do Europy, jeśli Polska zamyka granicę - powiedział Aleksander Łukaszenka w środowej (1 grudnia) rozmowie z rosyjską agencją RIA Nowosti. - Czy mam zamiar patrzeć na jakieś kontrakty, jeśli Polacy, czy ktoś tam jeszcze, będą mnie "dusić"? Daj spokój! - dodał.

- Gdyby Polacy zdecydowali się zamknąć granicę z Białorusią. Dobra, niech ją zamkną. Nie jeździmy zbyt często do Unii Europejskiej. Dziś interesuje nas przede wszystkim Rosja, Chiny i Wschód. A jeśli zamkną? To głównie Rosja czy Chiny przechodzą przez nas - dodał Łukaszenka. Stwierdził, że granica między Rosją a Ukrainą jest "zamknięta", a kraje bałtyckie nie mają odpowiedniej infrastruktury drogowej. - Więc zanim się wypowiedzą, powinni zebrać swoje kurze móżdżki i zastanowić się nad tym, co mówią - powiedział prezydent Białorusi.

Świetlisty krzyż w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w LublinieLublin. Ogromny podświetlany krzyż oślepia mieszkańców osiedla [ZDJĘCIA]

Stwierdził też, że jeśli Polska zamknie granicę, to przekona się, kto bardziej na tym ucierpi. - Zamkniecie ją na własną szkodę? A potem pomyślicie o tym, jak kupić surowce od Rosji - powiedział Łukaszenka.

Więcej informacji o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej na stronie głównej Gazeta.pl

Mateusz Morawiecki: Zamknięcie granicy, zamknięcie przejść granicznych

Aleksander Łukaszenka mówił o zerwaniu dostaw energii po tym, jak Mateusz Morawiecki zadeklarował, że Polska nie wyklucza zamknięcia granicy z Białorusią. - Jeśli po drugiej stronie nastąpi eskalacja, jesteśmy w stanie po tej drabinie eskalacyjnej iść w górę. Przykładem niech będzie zamknięcie granicy, zamknięcie przejść granicznych dla ruchu osobowego, towarowego - mówił Mateusz Morawiecki podczas wizyty w Paryżu.

Andżelika BorysBiałoruś. Aresztowana Andżelika Borys potrzebuje pomocy lekarskiej

- My ogrzewamy Europę, a oni nam jeszcze grożą, że zamkną granicę. A jeśli my odetniemy gaz? Dlatego kierownictwu Polski, Litwinom i innym szaleńcom poradziłbym, by najpierw myśleli, zanim coś powiedzą - mówił Aleksander Łukaszenka. 

Rosja odcinała się jednak od wcześniejszych gróźb Łukaszenki o "zakręceniu kurka" z rosyjskim gazem oraz zamknięciu szlaku tranzytowego biegnącego m.in. do Rosji przez Białoruś.

 - Oświadczenie Łukaszenki o ewentualnym zablokowaniu tranzytu gazu do Europy nie było uzgodnione z Kremlem. Rosja pozostanie niezawodnym dostawcą energii do Europy niezależnie od działań Białorusi - oznajmił 12 listopada Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla.

Więcej o: