Granica z Białorusią. Stanisław Żaryn: Z lotniska w Mińsku odleciało kolejnych 400 migrantów

Kolejnych 400 osób odleciało z lotniska w Mińsku do Iraku. Łącznie do kraju miało wrócić już około 1500 uchodźców. Stanisław Żaryn przekazał, że planowane są już kolejne loty.
Zobacz wideo "Dlaczego wśród uchodźców są głównie mężczyźni?" [Q&A Gazeta.pl]

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał w swoich mediach społecznościowych informację, dotyczącą kolejnych migrantów, którzy odlecieli do Iraku z lotniska w Mińsku. W piątek 26 listopada wyleciało około 400 osób.

Mury na granicach EuropyPatrząc na inne płoty fortecy Europa, ten polski będzie z rozmachem. Tak wyglądają pozostałe [ZDJĘCIA]

Białoruś. Do Iraku odleciał kolejny samolot z migrantami

Jak napisał Żaryn, w piątek do Iraku wróciło ponad 400 osób. Ogólnie około 1500 uchodźców miało jak dotąd odlecieć z Białorusi do Iraku i Syrii. Białoruska dziennikarka Hanna Liubakova pisze, że 1 458 z tych osób to obywatele Iraku. "Ministerstwo Transportu Iraku potwierdziło odlot czwartego lotu ewakuacyjnego obsługiwanego przez Iraqi Airways z Mińska na lotniska Erbil i Bagdad. Według irackich linii lotniczych zabrali 420 osób" - dodaje Liubakova.

Stanisław Żaryn przekazał także, że planowane są kolejne loty. Jego zdaniem wciąż na granicy pozostaje jednak wiele osób, które "z pewnością zostaną wykorzystane przez Łukaszenkę do destabilizacji" sytuacji.  "Operacja białoruska przeciwko Polsce trwa i będzie kontynuowana. Jej cele wpisują się w strategiczne oddziaływanie Rosji przeciwko NATO" - napisał rzecznik.

Kryzys migracyjny. Coraz więcej wniosków migrantów o pomoc w powrocie do kraju

Organizacja Human Rights Watch opublikowała w ostatnim czasie raport dotyczący sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Podkreślono w nim, że po obu stronach dochodzi do poważnych naruszeń praw człowieka. "Uwięzieni po białoruskiej stronie lub zagubieni po polskiej stronie ludzie opowiadali wstrząsające historie o przedzieraniu się przez lasy, bagna, rzeki w niskich temperaturach, całymi dniami, a nawet tygodniami bez jedzenia i wody. Niektórzy mówili, że byli zmuszeni do picia wody z bagna lub zbierania wody deszczowej w liście. Co najmniej 13 osób zmarło w wyniku nieludzkich warunków, w tym roczny syryjski chłopiec" - czytamy w dokumencie.

Tymczasem Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji między październikiem a listopadem tego roku odnotowała znaczny wzrost liczby migrantów z Bliskiego Wschodu chcących wrócić do ojczyzny za pośrednictwem programu AVRR

Więcej na temat kryzysu migracyjnego przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

*****

Grupa Granica apeluje

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Alaksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy:

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego 

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiA oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera".

Więcej o: