Zdjęcia ujawniły rzeźbę w gabinecie Donalda Trumpa. To pomnik, o którym marzył - Mount Trumpmore

Fotografie Donalda Trumpa i jego gości w rezydencji Mar-a-Lago ujawniły, że były prezydent ma w swoim gabinecie miniaturową Mount Rushmore z podobiznami nie czterech, a pięciu prezydentów. Dodatkowa twarz należy rzecz jasna do samego Trumpa. Mount Trumpmore to prezent od gubernatorki Dakoty Południowej, ale też coś, co Trumpowi się - jego zdaniem - należało.

Trump spotkał się w ostatnich dniach z Kylem Rittenhousem, nastolatkiem, którego uniewinniono po tym, jak zastrzelił dwie osoby podczas zeszłorocznych protestów. W Mar-a-Lago, rezydencji Trumpa na Florydzie, gdzie przebywa od czasu wyprowadzki z Białego Domu, gościł również przedstawiciel World Taekwondo Headquarters. Koreańczyk wręczył byłemu prezydentowi honorowy 9. dan, czyli najwyższą możliwą rangę.

Bardziej od zdjęć interesująca okazała się rzeźba, którą widać na zdjęciach - przeróbka słynnej Mount Rushmore, ale z twarzą Trumpa. Rzeźbę, która zyskała przydomek Mount Trumpmore, była prezentem od Kristi Noem, gubernatorki Dakoty Południowej.

Do przekazania miniatury doszło w lipcu 2020 roku, kiedy Trump - jeszcze jako prezydent - odwiedził Mount Rushmore, gdzie oburzał się na krytykę gigantycznej rzeźby. Sąd Najwyższy orzekł, że ziemia ta została bezprawnie odebrana zamieszkującym ją rdzennym Amerykanom z plemion Dakota.

Stworzenie pomnika przez mającego związki z Ku Klux Klanem Gutzona Borgluma, przy pomocy ciężkiego sprzętu i ładunków wybuchowych, uważane jest przez Dakotów za bezczeszczenie ich miejsc świętych.

Trump podczas wizyty, celowo lub nie, ustawiał się do zdjęć tak, by jego twarz znalazła się obok George'a Washingtona, Thomasa Jeffersona, Abrahama Lincolna i Theodore'a Roosevelta.

Piąta twarz na Mount Rushmore? Trump uważał to za dobry pomysł

"The New York Times" donosił, że Trump miał pytać Noem o możliwość dodania jego podobizny do słynnych poprzedników. Na Twitterze pisał później, że wprawdzie nic takiego nie sugerował, ale na podstawie swoich dokonań, jego zdaniem większych niż jakiegokolwiek wcześniejszego prezydenta, uważał to za dobry pomysł. 

W kwietniu tego roku Trump mówił, że gdyby był demokratą, jego podobizna na pewno trafiłaby na Mount Rushmore. 

Jak jednak zauważa w obszernym artykule "The South Dakota Standard", gubernatorka Noem nawet gdyby chciała, nie mogłaby nic zrobić, bo góra jest niestabilna i jakiekolwiek prace mogłyby skutkować katastrofą budowlaną. Ponadto miejsce nie jest nawet własnością stanu, ma status Narodowego Miejsca Pamięci.

Pomnik Melanii jak "Jeżus" z Borji

Trump, znany ze swojej egomanii, byłby z pewnością zadowolony z dowolnego pomnika, jednak przestrogą powinien być posąg jego własnej małżonki Melanii Trump.

Niedaleko miejscowości Sevnica, rodzinnego miasta byłej pierwszej damy, jesienią 2020 roku stanął wykonany z brązu pomnik na drewnianym postumencie. Monument jest repliką drewnianej rzeźby, która została wcześniej spalona.

Więcej o: