Zamach stanu na Ukrainie? Rosja zaprzecza. "Nie angażujemy się"

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow przekonuje, że Rosja nie brała udziału w planowaniu zmachu stan na Ukrainie. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował o doniesieniach wywiadu na ten temat. - Nie ucieknę, nie jestem jak Janukowycz - mówił, dodając, że zamach stanu jest planowany na 1-2 grudnia.

- Rosja nigdy nie miała planów, by wziąć w tym udział. Rosja generalnie nie angażuje się w takie sprawy - powiedział Dmitrij Pieskow, komentując wcześniejsze słowa Wołodomyra Zełenskiego nt. planowanego zamachu stanu. 

Wołodymyr Zełenski o doniesieniach nt. zamachu stanu

Prezydent Ukrainy informował wcześniej, że ma informacje, jakoby w kraju miał być planowany zamach stanu. Miałoby do niego dojść 1-2 grudnia. - Otrzymaliśmy doniesienia o planowanym zamachu stanu - stwierdził w wypowiedzi cytowanej przez dziennik "Ukraińska prawda". Zełenski twierdzi, że władze posiadają nie tylko doniesienia wywiadowcze na ten temat, ale też "nagranie, gdzie osoby z Ukrainy rozmawiają z osobami z Rosji na temat udziału Rinata Achmetowa w zamachu stanu w Ukrainie". Rinat Achmetow to ukraiński oligarcha z Doniecka. - Chcę podkreślić, że nie ucieknę, nie jestem jak Janukowycz - zapewnił Zełenski.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Ukraina będzie rozmawiała z Rosją

W ostatnich tygodniach służby ukraińskie i amerykańskie informują o możliwej eskalacji konfliktu na wschodzie kraju i inwazji Rosji. Zełenski w piątek na spotkaniu z zaproszonymi przez siebie dziennikarzami zaznaczył, że na temat groźby rosyjskiej agresji rozmawiał ostatnio z kanclerz Niemiec i Angelą Merkel i przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem. Jak dodał, chcą oni bardzo, aby Ukraina razem z nimi rozpoczęła rozmowy z Rosją. Wołodymyr Zełenski poinformował, że wyznaczył do kontaktu z rosyjską administracją szefa swojego biura - Andrija Jermaka.

Dorota Kania - członkini zarządu Polska PressKania chce pozwać dziennikarza Onetu. Artykuł jeszcze nie powstał

Ukraiński prezydent dodał, że jeśli chodzi o wtargnięcie na szeroką skalę, bądź kontynuację eskalacji ze strony Rosji czy wspieranych przez nią bojowników, to taka możliwość może być każdego dnia. Zapewnił też, że Ukraina "w pełni kontroluje swoje granice i jest gotowa do wszelkiej eskalacji. Wcześniej amerykański i ukraiński wywiady informowały o ponad 90 tysiącach rosyjskich żołnierzy u granic z Ukrainą i możliwej rosyjskiej agresji na przełomie stycznia i lutego.

Tylmanowa. W wypadku zginęli młodzi rodzice. Dziecko trafiło do szpitalaTylmanowa - nowe informacje ws. wypadku. Kierujący nie miał prawa jazdy

Ekspert: Sygnały są bardzo niepokojące

- Jeszcze kilka dni temu byłem zdania, że to nie są przygotowania do agresji, tak do dzisiaj niestety zmieniłem zdanie - mówił w środę w Gazeta.pl Konrad Muzyka, założyciel Rochan Consulting, analityk zajmujący się szczegółowo ruchami rosyjskiego wojska. - Sygnały są bardzo niepokojące i widać poważny wysiłek wkładany w rozbudowę sił. Czegoś takiego nie robi się bez powodu. Nie wydaje mi się, żeby już zapadła decyzja polityczna o wojnie. Przypuszczam jednak, że Władimir Putin chce mieć dostępne wszystkie możliwości - podkreślał ekspert. Więcej i napiętej sytuacji na Ukrainie można przeczytać w poniższym artykule:

Transporter BMD-3 ukraińskich oddziałów powietrznodesantowychWojna Rosji z Ukrainą coraz bardziej realna

Więcej o: