Angela Merkel wystąpiła w czwartek po południu na wspólnej konferencji prasowej z Mateuszem Morawieckim. Wcześniej między politykami odbyła się ok. 45-minutowa rozmowa. Kanclerz podczas konferencji podkreśliła, że Białoruś "w duchu ataku hybrydowego zwabiła migrantów".
Chce zdestabilizować nie tylko Polskę, ale całą Unię Europejską. Dlatego z jednej strony pełna solidarność wobec Polski, a z drugiej jasny przekaz, że mamy tutaj do czynienia z tematem między UE a Białorusią
- powiedziała Merkel. Podkreśliła, że "wszystko to, co dzieje się na szczeblu bilateralnym, musi być ściśle konsultowane". - Tak było też z moimi rozmowami telefonicznymi z Łukaszenką. Rozmawiałam również na ten temat z polskim premierem - zapewniła.
Jeden z dziennikarzy zapytał o rozmowę Władimira z Charlesem Michelem, przewodniczącym Rady Europejskiej. - Mam pytanie, chodzi o wczorajszą rozmowę Władimira Putina z Charlesem Michelem. On podobno prosił o interwencję ws. Polski. (...) Jak państwo taką narrację przyjmują, czy ona nie powinna wpłynąć na podejście do Nord Stream II? wskazywał. - Nord Stream II to inna kwestia, chodzi nam, tak, jak Polsce, o bezpieczeństwo energetyczne. Jeśli chodzi o rozmowę Charlesa Michela z Putinem z wczoraj, to wydaje mi się, że prezydent Rosji wyraził to, co mówił też wcześniej w rozmowie ze mną. Mogę powiedzieć po dzisiejszym spotkaniu z panem premierem [Morawieckim], że Polska dąży do deeskalacji, ważne jest, żebyśmy zachowali spokój - odpowiedziała Merkel.
Ustępująca kanclerz Niemiec podkreśliła również humanitarną stronę kryzysu na granicy. Jak mówiła polityczka, chodzi o to, żeby migranci mieli zapewnioną opiekę oraz aby mogli wrócić do krajów pochodzenia. Rozmowa między polskimi i niemieckimi politykami dotyczyła także zaangażowania Rosji w tę sytuację.
Wiemy, że Łukaszenka oraz prezydent Putin mają bardzo bliskie relacje. Dlatego rozmawiałam również z rosyjskim prezydentem o tej sytuacji
- mówił kanclerz Angela Merkel. Polityczka dodała, że "nie wolno wykorzystywać ludzi do celów hybrydowych". Merkel wspomniała również, że w rozmowie z polskim premierem poruszono również temat wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. Wyraziła ubolewanie, że Władimirem Putin "nie był gotowy" na spotkanie w tej sprawie "w formacie normandzkim".
Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl
Głos zabrał także premier Mateusz Morawiecki.
Bronimy zewnętrznej granicy UE, bronimy również Niemiec przed wielką falą uchodźców
- mówił Morawiecki. Premier podkreślił potrzebę umiędzynarodowienia konfliktu z Białorusią. Dodał również, że Warszawa chce na forum unijnym informować o działaniach reżimu w Mińsku. - Mamy tam ogromną część narodu, która jest pod presją polityczną. Mamy więźniów politycznych, mamy zabójstwa polityczne - wymieniał. Morawiecki podkreślił także wagę stosunków polsko-niemieckich.
Relacje polsko-niemieckie są z pewnością fundamentalne dla spójności Unii Europejskiej i jakości odpowiedzi na te kryzysy, które między nami mają miejsce
- mówił. Premier wymienił m.in. trudną sytuację na UE, wokół Ukrainy, Mołdawii oraz Bałkanach Zachodnich.
Od jakości współpracy między Polską a Niemcami zależy bardzo wiele - także to, jak będziemy w stanie pracować nad utrwaleniem dobrobytu i pokoju w tej części świata
- podkreślił.
Od niedzieli Mateusz Morawiecki odwiedził 7 krajów. Tematem była właśnie sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. W środę premier odwiedził Paryż, gdzie spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Był także w Lublanie, gdzie rozmawiał z szefem słoweńskiego rządu Janezem Janszą. We wtorek spotkał się również z premierami państw Grupy Wyszehradzkiej oraz z premierem Chorwacji. W weekend z kolei Morawiecki odwiedził przywódców Łotwy, Litwy oraz Estonii.