Niemcy. SPD, Zieloni i FDP zawiązały koalicję. W umowie wzmianka o Polsce, za Merkel - Scholz

Zielona rewolucja energetyczna, obniżenie wieku wyborczego do 16 lat oraz legalizacja konopi indyjskich. Po kilkutygodniowych negocjacjach niemieckie partie SPD, FDP i Zieloni porozumiały się w sprawie utworzenia wspólnego rządu. Partyjni liderzy koalicji przedstawili w środę w Berlinie umowę koalicyjną. Dokument liczy 177 stron.

W Niemczech zakończyły się negocjacje ws. nowej koalicji rządowej.

W pierwszym tygodniu grudnia obecny wicekanclerz Olaf Scholz (SPD) ma zostać wybrany na szefa rządu federalnego.

Umowa koalicyjna liczy 177 stron i musi zostać jeszcze zatwierdzona na konwencjach partyjnych SPD, FDP i Zielonych. A to w zasadzie formalność. 

Wieńczy to tygodnie trudnych rozmów. Negocjacje między SPD, FDP i Zielonymi w sprawie utworzenia tak zwanej "koalicji sygnalizacji świetlnej", od barw partyjnych poszczególnych ugrupowań, trwały od około miesiąca.

Kandydat socjaldemokratów wyraził zadowolenie, że partnerzy koalicyjni potrafili się porozumieć i sformować rząd, który będzie w stanie zmodernizować Niemcy.

Łączy nas wiara w siłę postępu. Wiara w to, że można usprawnić nasze państwo i zasypać podziały

- zaznaczył Olaf Scholz.

Jak podkreśla Agencja Reutera, nowych koalicjantów do końca różniły kwestie polityki finansowej i klimatycznej oraz podziału stanowisk ministerialnych. Ochrona klimatu w społeczno-ekologicznej gospodarce rynkowej była głównym wątkiem negocjacji. Wiele różnic udało się zasypać. Zieloni informują m.in., że przekonali politycznych partnerów do rezygnacji z węgla jako źródła energii do 2030 r. W tym roku ma też jeździć po niemieckich drogach 15 mln elektrycznych samochodów. Jak czytamy w BBC, aż na dwóch procentach powierzchni kraju mają być elektrownie wodne lub wiatrowe. 

Program przyszłego rządu przewiduje między innymi obniżenie wieku wyborczego do 16 lat. Liderzy SPD, FDP i Zielonych zapowiedzieli także przełom w zakresie cyfryzacji oraz wprowadzenie świadczeń obywatelskich, umożliwiających "poszanowanie godności jednostki". Nowy rząd chce też zalegalizować (na zasadzie licencji - red.) konopie indyjskie. 

Zobacz wideo Który z kandydatów sprawdzi się lepiej na arenie międzynarodowej? Byrt: Stabilniejszy psychicznie wydaje się Olaf Scholz

Umowa koalicyjna i wyłonienie nowego kanclerza oznacza koniec ery Angeli Merkel, która przez 16 lat rządziła Niemcami.  

Angela Merkel podczas przemówienia w BudnestaguCiemne strony 16 lat rządów Merkel

Przeczytaj więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Jak przekazał na Twitterze Adam Traczyk z think tanku Global.Lab, w umowie koalicyjnej nowego niemieckiego rządu znalazły się także wzmianki o Polsce. Chodzi o budowę pomnika pamięci ofiar II wojny światowej, który ma powstać w Berlinie, a także o wsparcie społeczeństwa obywatelskiego oraz współpracy przygranicznej. 

Wybory w Niemczech. Zwycięstwo socjaldemokratów z SPD

Wybory do niemieckiego Bundestagu wygrali socjaldemokraci z SPD, uzyskując poparcie 25,7 proc. wyborców. Na drugim miejscu znaleźli się chadecy z CDU/CSU, na których zagłosowało 24,1 proc. wyborców. Trzecie miejsce zajęli Zieloni z niespełna 15-proc. poparciem i najlepszym wynikiem w swojej historii.

SPD uzyskała 205 mandatów, CDU - 194, a Zieloni 116. To najgorszy wynik chadeków w historii. Mimo to, na razie nie zamierzają rezygnować z planów utworzenia rządu. Na czwartym miejscu znaleźli się liberałowie z FPD, którzy uzyskali 11,5 proc. głosów, a na piątym Alternatywa dla Niemiec, którą wskazało 10,3 proc. wyborców. Postkomunistyczna Lewica uzyskała niespełna pięć proc. głosów.

Więcej o: