Wypadek autobusu w Bułgarii. 46 osób zginęło. Wśród ofiar są dzieci

Co najmniej 46 osób, w tym 12 dzieci, zginęło, a siedem zostało rannych w wyniku pożaru autokaru na autostradzie Struma w południowo-zachodniej Bułgarii. Według wstępnych informacji wszyscy byli obywatelami Albanii. Wśród ofiar były także dzieci.

Jak informuje BBC, autobus jechał z Turcji do Macedonii Północnej. Do zdarzenia doszło niedaleko wsi Bosnek ok. godz. 2 w nocy czasu lokalnego. Odcinek autostrady od wsi Daskałowo do Dolnej Dikani został zamknięty.

Więcej najnowszych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Autobus był zarejestrowany w Macedonii Północnej. Początkowo podawano, że podróżowali nim obywatele tego kraju. Z informacji policji wynika jednak, że dwaj kierowcy byli Macedończykami, a pasażerowie obywatelami Albanii.

Ćwiczenia wojsk rosyjskichKonflikt na wschodzie. Amerykanie ostrzegają Polskę przed atakiem Rosji na Ukrainę

Na razie nie jest znana przyczyna katastrofy. Pod uwagę są brane dwie możliwości - błąd kierowcy i usterka techniczna pojazdu.

W sieci pojawiają się pierwsze zdjęcia z miejsca wypadku.

Władze zaapelowany, aby nie puszczać dronów i nie fotografować miejsca katastrofy.

W Bułgarii dwa lata temu w wyniku wypadków drogowych zginęło sześćset dwadzieścia osiem osób, a w ubiegłym roku czterysta sześćdziesiąt trzy. Najczęściej wśród przyczyn wypadków wymienia się tam zły stan dróg, zły stan techniczny pojazdów i nadmierną prędkość.

Więcej o: