Premier irackiego Kurdystanu: Jestem głęboko zaniepokojony losem naszych obywateli

Premier irackiego Kurdystanu Masrour Barzani wyraził głębokie zaniepokojenie losem swoich obywateli, a także wielu innych na granicach Unii Europejskiej. Podkreślił, że ich dobro jest wspólną odpowiedzialnością. Duża część migrantów na polsko-białoruskiej granicy pochodzi właśnie z irackiego Kurdystanu.

"Zostali oszukani przez handlarzy, są wykorzystywani przez sieci za granicą" - napisał na Twitterze premier irackiego Kurdystanu. Masrour Barzani dodał, że współpracuje z kurdyjskimi partnerami, aby zapewnić bezpieczeństwo i ochronę migrantom.

Od kilku tygodni kurdyjskie władze prowadzą kampanie informacyjne, uświadamiające mieszkańcom, jak niebezpieczna może być podróż na Białoruś i że mogą oni być użyci przez reżim Łukaszenki jako narzędzie w działaniach hybrydowych. Zabiegają też o dalszą pomoc w krajach Unii Europejskiej.

Kurdowie pilnujący ogrodzeniaGrupa Granica: Kurdowie odmawiają niszczenia ogrodzenia

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Wilk: Panuje przeświadczenie, że Niemcy są ziemią obiecaną

- Wśród irackich Kurdów panuje przeświadczenie, że dostatnie, stabilne życie nie jest w Iraku, tylko jest właśnie w Niemczech. Cały czas panuje takie przeświadczenie, że Niemcy są taką ziemią obiecaną, do której powinni emigrować - mówił Polskiemu Radiu Wojciech Wilk - ekspert ONZ oraz prezes Polskiego Centrum Pomoc Międzynarodowej, organizacji, która od trzech lat działa w irackim Kurdystanie.

W Kurdystanie w obozach dla uchodźców nadal mieszka około miliona osób. To głównie Jazydzi, którzy uciekali z domów siedem lat temu, gdy pojawili się tam ekstremiści z ISIS. - Społeczność międzynarodowa postanowiła zamknąć pomoc, przestać pomagać, ponieważ wojna z ISIS się skończyła - powiedział Polskiemu Radiu Ziyad Raoof, przedstawiciel kurdyjskiego rządu w Polsce. W tej sytuacji, gdy na miejscu pojawili się agenci białoruskich służb, mamiący ludzi bajkami o dostatnim życiu w Niemczech, wielu łatwo dało się nabrać.

Zobacz wideo Marsz migrantów wzdłuż ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej

Uchodźcy na granicyBiałoruś. Ciężarówki zwożą gruz i kamienie

Niewystarczająca pomoc dla Kurdystanu

Polska jest jednym z krajów, które pomagają na miejscu w Kurdystanie. Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej od trzech lat pomaga w budowaniu struktur samorządowych, tworzeniu nowych miejsc pracy. Pomaga też poprawić dostęp do czystej wody.

Na miejscu pracują też organizacje z innych krajów. Kurdowie twierdzą jednak, że pomoc nie jest wystarczająca, a błędem Unii Europejskiej jest przekazywanie pieniędzy na walkę z nielegalną migracją do Turcji, do prezydenta Erdogana. 

Więcej o: