Białoruski minister: Jeśli Polska zamknie granicę, odpowiemy "maksymalnie ostro"

Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej zapowiedział, w piątek, że jeśli Polska zamknie granicę z Białorusią, ta odpowie tym samym. - Odpowiemy na sankcje maksymalnie ostro - zadeklarował. W czwartek prezydent Białorusi sugerował zablokowanie dostępu do gazu dla Europy.

Agencja BiełTA cytuje słowa białoruskiego ministra, który zapewniał, że jego kraj jest gotów wpuścić na granicę od strony białoruskiej przedstawicieli organizacji międzynarodowych i dziennikarzy. Powiedział również, że "były w tej sprawie pytania Komisji Europejskiej" - podaje RMF24.

Więcej o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Makiej zapewniał też, że Białoruś robi wiele dla zażegnania kryzysu migracyjnego. Jako przykład podał, że do krajów pochodzenia wycofano ok. 2000 migrantów, a także pozbawiono 30 firm turystycznych prawa do ich zapraszania.

Zobacz wideo Służby białoruskie korzystają z zielonego lasera

Uładzimir Makiej zarzucił Polsce, że wykorzystuje kryzys migracyjny, by "odwrócić uwagę od swoich problemów wewnętrznych (...), sprzeczki z UE". Zapowiedział, że jeśli Polska zdecyduje się zamknąć granice, to Białoruś odpowie tym samym. - Na sankcje odpowiemy maksymalnie ostro - zaznaczył.

Aleksandr Łukaszenka na czwartkowym spotkaniu z rządem wymienił sankcje, jakie Białoruś może wprowadzić w odpowiedzi na sankcje zapowiedziane przez Unię Europejską. "Ogrzewamy Europę. A co jeśli zakręcimy im gaz?" - pytał swoich ministrów.

Łukaszenka wskazał też inną możliwą reakcję na sankcje UE. Zapowiedział, że może zamknąć tranzyt przez terytorium białoruskie.

UE chce zaostrzenia sankcji

Unia Europejska chce zaostrzyć sankcje wobec Białorusi. Linie lotnicze Belavia nie będą już mogły wynajmować samolotów od unijnych firm, a ok. 30 białoruskich urzędników dostanie zakaz wjazdu na terytorium wspólnoty. Ma też dojść do blokady aktywów ulokowanych w UE.

Według źródeł agencji Reutera ambasadorzy 27 państw UE akredytowani w Brukseli mają uznać działania Białorusi na granicy z Polską za wojnę hybrydową. Ma to być prawną podstawą do nałożenia sankcji. Uderzyć mają nie tylko w linie lotnicze, ale 30 urzędników, oficjeli, a także osoby prawne. Zostaną wpisane na czarną listę z zakazem wjazdu do Wspólnoty. Ma też dojść do zablokowania aktywów ulokowanych w krajach UE.

Władimir Putin i Aleksandr ŁukaszenkaEkspert o restrykcjach: Ludzie reżimu nie boją się sankcji personalnych

Szef MSZ Niemiec zapowiada nowe sankcje wobec Mińska

Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas zapowiedział w piątek nowy pakiet sankcyjny wobec reżimu białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki. Polityk SPD dodał, że sankcje zostaną rozszerzone na osoby "pośrednio lub bezpośrednio" zaangażowane w przemyt migrantów na Białoruś.

Heiko Maas poinformował, że sankcjami mogą zostać objęte linie lotnicze, które nadal wspierają grupy przemytników. Dalsze szczegóły mają zostać omówione w najbliższy poniedziałek, podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej.

Protesty podczas COP26COP26. Politycy debatują, aktywiści protestują. "Zakończcie zdradę"

- Już wkrótce opublikujemy obszerną listę osób, które w ten czy inny sposób przyczyniły się do obecnej sytuacji na granicy z Białorusią - powiedział minister Maas dziennikowi "Rheinische Post". Szef niemieckiej dyplomacji przypomniał o efektach nacisków dyplomatycznych na linie lotnicze Turkish Airlines i Belavia, które przestały sprzedawać obywatelom Iraku, Syrii i Jemenu bilety na loty do Mińska.

Grupa Granica apeluje o korytarz humanitarny

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: