Kryzys na granicy. Mocne oświadczenie ONZ. Rosja odpowiada: "Skłonności masochistyczne"

Pozostajemy zjednoczeni i zdeterminowani bronić UE przed hybrydowymi atakami władz białoruskich - podkreślili w rezolucji członkowie zasiadający w Radzie Bezpieczeństwa. Pod dokumentem podpisała się Francja, Estonia, Irlandia, Norwegia, USA, Wielka Brytania i Albania. Zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ Dmitrij Polanski zarzucił autorom rezolucji "skłonności masochistyczne".

Rada Bezpieczeństwa ONZ dyskutowała na temat sytuacji na granicy z Białorusią. Dyplomaci wydali komunikat, w którym potępiają reżim Łukaszenki i deklaruje wsparcie dla dotkniętych jego działaniami krajów Unii Europejskiej.

Wzywamy władze białoruskie do położenia kresu tym nieludzkim działaniom i nie narażania ludzi na niebezpieczeństwo. Organizacje międzynarodowe muszą otrzymać natychmiastowy i nieskrępowany dostęp do migrantów, aby mogły im udzielić humanitarnej pomocy

- głosi dokument. Podpisali się pod nim dyplomaci Francji, Estonii i Irlandii, Norwegii, USA, Wielkiej Brytanii i Albanii. Autorzy rezolucji solidaryzują się z Polską i Litwą. Uważają również, że należałoby wprowadzić sankcje wobec osób popierających działania białoruskiego reżimu ws. migracji.

Pozostajemy zjednoczeni i zdeterminowani bronić UE przed hybrydowymi atakami władz białoruskich. (…) Wyrażamy głębokie zaniepokojenie okropną sytuacją imigrantów oraz wzywamy władze białoruskie do zapewnienia im dostępu do odpowiedniej ochrony i opieki

- stwierdza dokument.

Armia rosyjska (zdjęcie ilustracyjne)Bloomberg: USA przestrzegają UE przez możliwym atakiem Rosji na Ukrainę

Treść oświadczenia na Twitterze opublikował między innymi stały przedstawiciel RP przy Narodach Zjednoczonych w Nowym Jorku Krzysztof Szczerski. "Mocne oświadczenie po obradach Rady Bezpieczeństwa ONZ" - napisał. 

Mahim Orazmuchammedowa w obozie migrantówAzyl na Białorusi lub deportacja? IOM mówi na granicy o opcjach

Więcej informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Przedstawiciel Rosji: Mają jakieś skłonności masochistyczne

- Mają jakieś skłonności masochistyczne, ponieważ poruszenie przed nami tego tematu, który jest całkowitym wstydem dla UE, jest bardzo śmiałe - powiedział zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ Dmitrij Polanski.

Rosyjski dyplomata dodał, że to Zachód odpowiada za sytuację w krajach, w których zamierzał zaprowadzić demokrację. Jej wynikiem jego zdaniem jest kolejna fala uchodźców. Zdaniem dyplomaty Rosja i Białoruś nie odpowiadają za przerzut migrantów na polską granicę. - Nie, absolutnie nie - oznajmił. 

Zobacz wideo Łukaszenka chce pieniędzy jak Erdogan. "Szantażystom się nie płaci"

W podobnym tonie wypowiedziała się niedawno Maria Zacharowa, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji. "Ponad 2 tys. polskich żołnierzy najechało to suwerenne państwo, by zaprowadzić w nim demokrację" - napisała Zacharowa. Jej zdaniem Polska powinna przyjąć "co najmniej tylu wdzięcznych Irakijczyków, których przodkowie nie marzyli o takim życiu, budując swoje we własnym kraju, dopóki nie wdarli się tam pozbawieni skrupułów demokraci".

Kryzys na granicy 

Od kilku miesięcy białoruski reżim Alaksandra Łukaszenki sprowadza do swojego kraju migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, by siłą przewozić ich na granicę z Polską, która jest granicą Unii Europejskiej. W ocenie polskiego rządu to odwet za sankcje nałożone na Białoruś i wsparcie białoruskiej opozycji.

W ostatnich dniach kryzys ten się nasilił - białoruskie służby przywiozły na granicę Polski w rejonie Kuźnicy kilka tysięcy osób, które w dużych grupach próbują forsować zabezpieczenia. Wiele mówi się też o prowokacjach zbrojnych, które mogą wydarzyć się na granicy.

Polskie służby na granicy z Białorusią, okolice Kuźnicy, 9.11.2021Sondaż: sytuacja na granicy jest niebezpieczna? Zdecydowana odpowiedź

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej,  MSWiA oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera."

Więcej o: