Rosja. Kreml komentuje słowa Mateusza Morawieckiego. "Absolutnie nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w Sejmie, że za sytuację na granicy polsko-białoruskiej odpowiedzialna jest Rosja. W odpowiedzi na te słowa, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, stwierdził, że Rosja uważa je za "nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia".

We wtorek 9 listopada odbyło się dodatkowe posiedzenie Sejmu w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej. Pierwszym politykiem, który zabrał głos, był Mateusz Morawiecki. - Na początek chciałbym przeprosić w imieniu Jarosława Kaczyńskiego. Zmogła go choroba, a choroba nie wybiera - rozpoczął swoje przemówienie polityk, co spotkało się z salwą śmiechu polityków opozycji.

Zobacz wideo Sytuacja na granicy z Białorusią. Mateusz Morawiecki zaczyna od usprawiedliwienia Jarosława Kaczyńskiego

Kreml krytykuje słowa Mateusza Morawieckiego: Nie do przyjęcia

- Uważamy za absolutnie nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia słowa premiera Polski o tym, że Rosja ponosi odpowiedzialność za tę sytuację. To oświadczenie jest absolutnie nieodpowiedzialne i nie do przyjęcia - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas codziennego briefingu dla prasy, podaje Polska Agencja Prasowa.

Mateusz Morawiecki na granicy polsko-białoruskiejPremier na granicy. "Jest poszukiwanie słabych punktów" [ZDJĘCIA]

Co więcej, Dmitrij Pieskow stwierdził, że ewentualne podjęcie decyzji dotyczącej zamknięcia granicy polsko-białoruskiej, byłoby "próbą uduszenia Białorusi". Rzecznik Kremla odniósł się również do obecnej sytuacji na granicy.

- Obecnie nie ma żadnych zagrożeń. Trwa współpraca, podejmowane są niezbędne kroki, ale - jeszcze raz powtórzę - białoruskie władze migracyjne zajmują w tej sprawie bardzo odpowiedzialne stanowisko - powiedział Dmitrij Pieskow.

Mateusz Morawiecki w Sejmie: Łukaszenka wykonawcą, a mocodawcą Putin

- Dziś powinna dominować racja stanu RP. A racja stanu przemawia za tym, byśmy spokojnie wysłuchali co dzieje się na wschodniej granicy i ten temat spokojnie przedyskutowali. Bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy jest bardzo brutalnie naruszane. To jest pierwsza taka sytuacja od 30 lat, gdy bezpieczeństwo i integralność naszych granic jest tak brutalnie atakowana i testowana - mówił premier Mateusz Morawiecki.

Przypomniał również słowa Lecha Kaczyńskiego sprzed 13 lat, że "dziś Gruzja, jutro Państwa Bałtyckie, a później być może przyjść czas na Polskę". Morawiecki zaznaczył, że wypowiedź ta dotyczy imperialnych zapędów Rosji.

Więcej o sytuacji na granicy na stronie głównej Gazeta.pl.

CWizyta Przewodniczacego Rady EuropejskiejCharlesa Michela w PolsceCharles Michel po spotkaniu z Morawieckim zapowiada "stanowcze działania" UE

- Ostatni atak Łukaszenki, który jest wykonawcą, a mocodawcą jest prezydent Putin, pokazuje determinację do odbudowania imperium rosyjskiego. Scenariusza, któremu my - wszyscy Polacy - musimy się z całą mocą przeciwstawić! - dodał Mateusz Morawiecki.

Skorzystaj z Sejmomierza: https://sejmomierz.pl/.

SejmomierzSejmomierz Sejmomierz

Więcej o: