Producent oprogramowania szpiegowskiego Pegasus na "czarnej liście" w USA

Izraelska firma NSO Group, producent szpiegowskiego oprogramowania Pegasus, znalazła się na "czarnej liście" ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Ameryki - informuje BBC. Departament handlu USA wyjaśnił, że program miał być wykorzystywany do "przeprowadzania międzynarodowych represji".

Jak podaje BBC, Departament handlu USA wyjaśnił, że oprogramowanie Pegasus było wykorzystywane do "przeprowadzania międzynarodowych represji". Izraelska firma NSO Group została dodana do tzw. czarnej listy, która ogranicza dostęp do amerykańskich komponentów i technologii, wymagając zezwolenia rządu na ich eksport.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Niektóre maile Dworczyka wyglądają na autentyczne

Przy pomocy oprogramowania można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć, oraz kamer i mikrofonów. Firma zapewnia jednak, że Pegasus jest dostępny tylko dla służb specjalnych lub wywiadowczych, walczących z przestępczością i terroryzmem.

Więcej informacji ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Międzynarodowe śledztwo: Rządy podsłuchiwały dziennikarzy przez system Pegasus

W lipcu br. w ramach międzynarodowego dziennikarskiego śledztwa ustalono, że narzędzie szpiegowskie Pegasus izraelskiej firmy NSO Group jest wykorzystywane przez autorytarne reżimy do włamywania się na telefony dziennikarzy, aktywistów i polityków. 

Na liście 50 tys. numerów telefonów, które wyciekły z firmy jest m.in.: 180 dziennikarzy, 600 polityków, 85 obrońców praw człowieka i 65 czołowych biznesmenów. Sama lista nie zawiera informacji, które z tych telefonów rzeczywiście zostały zhakowane przy użyciu Pegasusa, jednak pokazuje, kto był potencjalnym celem.

Zdjęcie ilustracyjneVon der Leyen: Inwigilowanie dziennikarzy jest całkowicie niedopuszczalne

Według dziennikarzy klientami NSO Group, którzy zlecali śledzenie numerów, byli przedstawiciele rządów co najmniej 10 państw, w tym: Azerbejdżanu, Kazachstanu, Meksyku, Arabii Saudyjskiej, Węgier, Indii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

USA. Jest stanowisko minister handlu

"Rząd USA zobowiązuje się do stosowania kontroli eksportu w celu pociągnięcia do odpowiedzialności firm, które opracowują, przemycają lub wykorzystują technologie do prowadzenia szkodliwych działań, zagrażających cyberbezpieczeństwu społeczeństwa obywatelskiego, dysydentów, urzędników państwowych oraz organizacji w kraju i za granicą" - napisała w oświadczeniu minister handlu USA Gina Raimondo.

Na "czarnej liście" USA znalazła się także inna izraelska firma, produkująca szpiegowskie oprogramowanie - Candiru, a także rosyjska firma Positive Technologies i singapurska Computer Security Initiative Consultancy. Według informacji Waszyngtonu firmy te handlują narzędziami cybernetycznymi, używanymi do uzyskania nieautoryzowanego dostępu do sieci komputerowych.

Więcej o: