Afganistan. Starcie talibów z innymi bojownikami, ucierpieli cywile. Wśród ofiar siedmioro dzieci

Kilkanaście osób, w tym siedmioro dzieci, zginęło w wymianie ognia między talibami a uzbrojonych bojownikami, najprawdopodobniej związanymi z ISIS-K. Do starcia doszło w mieście Herat na zachodzie Afganistanu.

W walkach zginęło kilkanaście osób, w tym co najmniej siedmioro dzieci i trzy kobiety. Wszyscy mieli zginąć od ran postrzałowych. Inną wersję przestawiają talibowie. Zdaniem rzecznika prasowego afgańskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, starcie było wynikiem operacji talibów przeciwko lokalnym przestępcom, którzy mieli dokonywać porwań. Władze podały, że zginęło trzech uzbrojonych napastników, którzy ukryli się w wysokim budynku. Świadkowie informowali także o użyciu ciężkiej broni. Jak podkreśla niemiecka agencja dpa, cały budynek został zniszczony. 

Śmiertelny wróg talibów 

Według lokalnych mediów talibowie walczyli z bojownikami tzw. Państwa Islamskiego. Odkąd w sierpniu talibowie przejęli władzę w Afganistanie, tak zwane Państwo Islamskie, a konkretniej jego środkowoazjatycki odłam, nazywany ISIS-K, przeprowadziło serię śmiertelnych ataków wymierzonych głównie w talibskie służby bezpieczeństwa oraz szyickie meczety. Bojownicy tej organizacji przeprowadzili atak pod lotniskiem w Kabulu. Są też najprawdopodobniej odpowiedzialni za dwa zamachy bombowe na północy i południu kraju, w których zginęło łącznie co najmniej 100 osób.

Talibowie na posterunku przed lotniskiem w KabuluDla sprawców zamachu w Kabulu talibowie są zbyt miękcy

Dr Wojtasik: Dla ISIS-K talibowie się sprzedali

Dlaczego talibowie i Państwo Islamskie, teoretycznie dwie pokrewne, fundamentalistyczne organizacje, zwalczają się nawzajem? Zdaniem fanatyków z Państwa Islamskiego talibowie to apostaci, którzy poprzez konszachty z niewiernymi odrzucili prawdziwy islam i święty dżihad. - Zamiast walczyć z "krzyżowcami" do upadłego, to zawarli z nimi rozejm. Po prostu się sprzedali - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl dr Karolina Wojtasik z Uniwersytetu Śląskiego. Dla ISIS-K talibowie są dodatkowo nacjonalistami, ponieważ ograniczają się do Afganistanu. W ich wizji świata to też poważny grzech, ponieważ dżihad jest uniwersalny i ma ogarniać cały świat. Kto świadomie ogranicza się do swojego państwa, ten zaprzecza ideom dżihadu.

Zobacz wideo Wracając w ruiny. 70-letni Afgańczyk planuje odbudować swój dom

ISIS-K i talibowie będą więc otwarcie wojować, a ucierpią najpewniej afgańscy cywile, ponieważ głównym narzędziem dżihadystów są i będą zamachy. - Będą starali się wywołać jak największy chaos w Afganistanie, ponieważ w takich warunkach mogą najlepiej działać - mówiła dr Wojtasik. Ekspertka zwracała uwagę, że tzw. Państwo Islamskie nie ma obecnie miejsca na świecie, gdzie mogłoby spokojnie zebrać siły i ponownie stanąć na nogi. - Gdyby w Afganistanie zapanował chaos, to być może w nim organizacja mogłaby odbudować swój potencjał - oceniła.

Więcej o: