Szczyt warty miliardy. Reuters: Francja i Holandia przeciw przekazaniu środków Polsce

To może być bardzo trudny szczyt w Brukseli - pisze agencja Reutersa. "Przywódcy unijnych państw skonfrontują się z premierem Polski ws. orzeczenia Trybunału kwestionującego prymat prawa europejskiego" - czytamy w depeszy zapowiadającej rozpoczynające się spotkanie europejskich przywódców.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

Kwestie związane z praworządnością będą jednym z tematów rozpoczynającego się w czwartek dwudniowego szczytu w Brukseli z udziałem unijnych przywódców. Przewodniczący Rady Europejskiej napisał o tym w opublikowanym w środę po południu liście do liderów 27 krajów. "Podczas naszej sesji roboczej poruszymy ostatnie wydarzenia związane z praworządnością" - napisał Charles Michel, ale tego tematu nie ma w oficjalnym programie szczytu. Polska jest jednak na ustach całej Unii Europejskiej. 

Istnieje obawa, że może to doprowadzić do sytuacji, w której nasz program pogrąży się w chaosie

– powiedział  wysoki rangą dyplomata unijny, dodając, że spór z Polską może zostać omówiony na początku szczytu, aby "oczyścić atmosferę".

Reuters ocenia, że sprawa wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października w sprawie wyższości prawa krajowego nad prawem unijnym może przyspieszyć nowy kryzys w ramach Unii. Stoi on bowiem, w ocenie wielu polityków w sprzeczności z unijnymi traktatami. - Przywódcy unijnych państw skonfrontują się z premierem Polski ws. orzeczenia Trybunału kwestionującego prymat prawa europejskiego - pisze Reuters. Mogliśmy się o tym przekonać podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim. 

Ursula von der Leyen, Mateusz MorawieckiTrzy cele Morawieckiego. Premier szykuje się na starcie z UE

Według agencji Reutera wśród przywódców, którzy najmocniej będą protestować przy wypłacie środków unijnych dla "konserwatywnych społecznie polityków" jest prezydent Francji, Emmanuela Macrona i premiera Holandii, Marka Rutte. To jednak pogląd dość powszechny wśród unijnych biurokratów. Reuters cytuje między innymi słowa Davida Sassoli, przewodniczący PE, który oświadczył, że "kraje UE, które naruszają zasady praworządności, nie powinny otrzymywać środków z UE".

Unia Europejska to wspólnota zbudowana na filarach demokracji i praworządności. Jeśli są one zagrożone w krajach członkowskich, UE musi działać, by je chronić

- podkreślił. Reuters zacytował też przedstawiciela francuskiej administracji, który przyznaje, że wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego "jest wyzwaniem dla europejskiego projektu".

Mateusz Morawiecki w Sejmie, 14 października 2021.Unijne pieniądze na KPO zostaną odblokowane? Kluczowy jest wyrok TSUE

Krajowy Plan Odbudowy a praworządność 

Reuters zauważa także, że Komisja Europejska jak dotąd nie zaakceptowała polskiego Krajowy Plan Odbudowy, co jest warunkiem uzyskania przez Polskę 57 mld euro z Funduszu Odbudowy. Nieoficjalnie mówi się, że wypłata unijnych pieniędzy będzie wstrzymana, dopóki Polska nie wykona wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE ws. Izby Dyscyplinarnej. Pieniądze te mają wesprzeć gospodarkę w walce ze skutkami pandemii koronawirusa.

Polska przedłożyła Krajowy Plan Odbudowy zgodnie z terminami. Oczekujemy, że zgodnie z regulaminem, który Komisja Europejska opracowała, zostanie on przyjęty

- mówił premier Mateusz Morawiecki. I dodał, że jeśli wobec Polski będzie stosowana próba szantażu finansowego, to "będziemy w sposób kreatywny reagować". 

Więcej o: