Chiny. Podejrzany o morderstwo sąsiadów nie żyje. Zyskał sympatię opinii publicznej

Mężczyzna podejrzany o morderstwo dwójki sąsiadów w południowej prowincji Fuijan w Chinach nie żyje. Mimo oskarżeń cieszył się ogromną sympatią mieszkańców, którzy uważają, że poczciwy Ou Jinzhong padł ofiarą sporu i niesprawiedliwości. Nie wierzą, że targnął się na swoje życie i żądają nagrania z zatrzymania.

Więcej informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Chiny, koronawirusowe sekrety i spiskowe teorie. "Trzeba się cofnąć do roku 2002"

Ou Jinzhong prawdopodobnie zaatakował sąsiadów w nadmorskiej wiosce w prefekturze Putian. Według chińskich mediów z jego ręki zginęli 78-letni mężczyzna i jego synowa. Ranni zostali żona mężczyzny, 34-letni wnuk i 9-letni prawnuk. W ciągu ostatniego tygodnia setki funkcjonariuszy poszukiwało ukrywającego się w górach 55-letniego mężczyzny. Był nieuchwytny. 

We wtorek dziennikarze CNN, powołując się na źródła policyjne, poinformowali, że Ou w poniedziałek (18 października) popełnił samobójstwo w momencie, gdy funkcjonariusze otoczyli jaskinię, w której się ukrywał. Został przewieziony do szpitala, ale pomimo udzielonej mu pomocy zmarł.

Collin Powell. Zdjęcie z lutego 2003 r. Sekretarz stanu pokazuje rzekome domowy na broń maskowego rażenia w Iraku.Colin Powell - od Wietnamu do pierwszego czarnoskórego sekretarza stanu

Mężczyzna cieszył się sympatią mieszkańców. Widzieli w nim ofiarę niesprawiedliwości

Obławę śledziło miliony Chińczyków, z których wielu miało nadzieję, że podejrzany nigdy nie zostanie schwytany. Mimo że w Chinach za zabójstwo jest kara śmierci, Ou Jinzhong zaskarbił sobie sympatię mieszkańców, według których nie był katem, a ofiarą. Dlaczego? Uważają, że został doprowadzony na skraj rozpaczy w wyniku wieloletniego sąsiedzkiego sporu. 

Mężczyzna i jego rodzina - w tym 89-letnia matka - mieszkali w maleńkiej blaszanej chacie. Ou chciał zbudować normalny i bezpieczny dom, ale nie mógł z powodu sporu o ziemię z sąsiadem. Wielokrotnie szukał pomocy u policji, urzędników, a także mediów, ale jej nie otrzymał.

Współczucie do Jinzhonga wzrosło, gdy pojawiły się doniesienia, że 30 lat temu uratował on chłopca przed utonięciem w morzu i ocalił życie dwóm delfinom, które utknęły na mieliźnie.

Mieszkańcy żądają nagrania z zatrzymania mężczyzny

Nie wszystkich przekonuje oficjalna wersja policji i doniesienie, że Ou Jinzhong popełnił samobójstwo. Ludzie zażądali udostępnienia nagrań z kamer, które mieli chińscy policjanci podczas próby aresztowania.

Warto dodać, że gdy morderstwa zwróciły uwagę opinii publicznej, konto Ou w mediach społecznościowych zniknęło, a lokalny rząd hrabstwa Pinghai przyznał nagrodę za poszukiwanego, oferując wyższą nagrodę pieniężną za dowód, że jest martwy niż za jakiekolwiek informacje prowadzące do jego aresztowania.

Samoloty należące do chińskiej armii (zdjęcie ilustracyjne)Największe w historii wtargnięcie chińskich samolotów nad Tajwan

Więcej o: