Haiti. Uprowadzono grupę 17 amerykańskich misjonarzy, w tym dzieci

Na Haiti uprowadzono grupę 17 chrześcijańskich misjonarzy oraz członków ich rodzin, w tym dzieci. Porwania miał dokonać jeden z grasujących w kraju gangów.

Przeczytaj więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo "Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów". Reportaż z granicy

Haiti, położone na Morzu Karaibskim, jest najbiedniejszym krajem zachodniej półkuli i jednym z najbiedniejszych na świecie. Od dłuższego czasu rośnie w nim fala przemocy na tle politycznym. W stolicy Haiti, Port-au-Prince, dochodzi do walk gangów. Na początku lipca prezydent Haiti Jovenel Moise został zamordowany. Napastnicy wtargnęli do jego prywatnej rezydencji w Port-au-Prince i zastrzelili go. W ataku rany odniosła pierwsza dama, Martine Moise.

Od lipca - podkreśla CNN - liczba porwań wzrosła o 300 proc. Od stycznia miało tam miejsce co najmniej 628 porwań, z czego 29 uprowadzonych to obcokrajowcy.

Norwegia. Napastnik, który zabił pięć osób strzelając do nich z łukuNorwegia. Nowe ustalenia ws. ataku łucznika. Ofiary były przypadkowe

Uprowadzenie misjonarzy na Haiti

W sobotę doszło do porwania 17 amerykańskich misjonarzy - informuje CNN. Misjonarze byli w sierocińcu okolicy Croix des Bouquets. W czasie podróży do Titanyen, miejscowości położonej na północ od stolicy Port-au-Prince, zostali uprowadzeni.

Szczegóły zdarzenia nie są znane. CNN próbowało skontaktować się z haitańskim resortem sprawiedliwości i policją, jednak nie otrzymało komentarza w sprawie porwania.

Jak podaje "The Washington Post", jeden z misjonarzy prosił o pomoc za pomocą komunikatora WhatsApp. "Proszę, módlcie się za nas!! Jesteśmy zakładnikami, porwali naszego kierowcę" - przekazał. Nie wiadomo jednak, czy wysłał wiadomość tekstową, czy wideo. CNN podkreśla, że nie udało się zweryfikować autentyczności tego komunikatu.

Wulkan Cumbre Vieja na La PalmieWulkan na La Palmie wciąż niebezpieczny. Pojawił się nowy otwór [GALERIA]

Więcej o: