Reuters: Mohammed spędził dwa tygodnie w lesie na granicy. Miał tylko liście do jedzenia

Zagraniczne media piszą o przyjętej przez Sejm tzw. ustawie wywózkowej. Reuters opisuje historię mężczyzny, który 11 razy był przepychany przez granicę. 26-latek spędził dwa tygodnie w lesie. - Proszę, zabijcie mnie tu teraz. Nie chcę wracać na Białoruś - błagał polskich funkcjonariuszy.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo "Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów". Reportaż z granicy

W czwartek Sejm odrzucił poprawkę Senatu i tym samym przyjął tzw. ustawę wywózkową, która legalizuje proceder push-backów na wschodniej granicy Polski. Ustawa przewiduje, że osoba zatrzymana "niezwłocznie" po nielegalnym przekroczeniu granicy zewnętrznej Unii Europejskiej będzie "zobowiązana do opuszczenia terytorium Polski". W praktyce oznacza to wywiezienie na linię granicy i zmuszenie ludzi do przejścia na drugą stronę. Stanie się tak na mocy postanowienia komendanta placówki Straży Granicznej, dodatkowo taki człowiek będzie objęty czasowym zakazem wjazdu do Polski i państw strefy Schengen. Ustawa wprowadza też kary więzienia lub grzywny za niszczenie infrastruktury granicznej.

Nowelizacja wprowadza też przepis, zgodnie z którym Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców może pozostawić bez rozpoznania wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej, jeśli został on złożony przez cudzoziemca zatrzymanego niezwłocznie po przekroczeniu granicy zewnętrznej Unii Europejskiej, chyba że przybył bezpośrednio z terytorium, na którym grozi mu prześladowanie.

O przyjętej przez polski Sejm ustawie piszą zagraniczne media, m.in. BBC. "Zgodnie z prawem międzynarodowym każda osoba ubiegająca się o ochronę międzynarodową musi mieć dostęp do procedury azylowej, nawet jeśli przekroczyła granicę nielegalnie. Chociaż zabronione jest wysyłanie ludzi z powrotem tam, gdzie ich dobro może być zagrożone, organizacje zajmujące się prawami człowieka oskarżają Polskę o stosowanie push-backów wobec migrantów od miesięcy" - podkreśla medium.

Moskwa. Zamaskowani mężczyźni przerwali pokaz filmu Agnieszki HollandMoskwa. Wtargnęli na pokaz filmu Agnieszki Holland. Jest reakcja MSZ

Dwa tygodnie spędził w lesie, jadł liście

Reuters z kolei opisuje historię Mohammeda, 26-letniego migranta z Jemenu, który w sierpniu przyleciał na Białoruś. W październiku spędził dwa tygodnie w lesie przy granicy z Polską, gdzie, jak twierdzi, 11 razy był zmuszany do przekraczania granicy przez polskich lub białoruskich strażników. Większość jego rzeczy została skradziona, był zmarznięty, spragniony i głodny, miał tylko liście do jedzenia. Mężczyzna, jak podkreśla Reuters, błagał polskich funkcjonariuszy o pomoc. - Proszę, zabijcie mnie tu teraz. Nie chcę wracać na Białoruś - mówił zdesperowany 26-latek.

Mohammed opowiadał agencji, że był świadkiem, jak białoruskie służby biły innego migranta tak mocno, że złamały mu nogę. Według relacji mężczyzny, po przejściu granicy polscy funkcjonariusze mieli odmówić zabrania rannego do szpitala i sami opatrzyli mu kończynę. Jak dodał, połamali oni również karty SIM i wrzucili je na białoruską stronę.

W końcu Mohammed poinformował za pomocą SMS-a, że z lasu odebrał go przemytnik. Mężczyzna trafił do Niemiec.

Brutalna bójka przed szkołą w Ostrołęce.  Czarnek obwinia zdalną naukę oraz internetBrutalna bójka przed szkołą w Ostrołęce. Czarnek obwinia zdalną naukę oraz internet

Kolejne próby nielegalnego przekroczenia granicy

W czwartek Straż Graniczna powstrzymała 682 próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Funkcjonariusze zatrzymali ośmiu migrantów. Wszyscy zatrzymani to obywatele Iraku. Za pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy ujęto 11 osób - trzech obywateli Iraku, trzech Niemców, dwóch Ukraińców, obywatela Gruzji, Białorusi i Polaka.

Od początku roku Straż Graniczna udaremniła ponad 18 tysięcy prób nielegalnego przedarcia się z Białorusi do Polski. Ponad siedem tysięcy takich prób podjęto w tym miesiącu.

Polski rząd podkreśla, że sytuacja na granicy z Białorusią jest elementem wojny hybrydowej, prowadzonej przez reżim w Mińsku, przy wsparciu władz rosyjskich. Jak dodaje, to szeroko zakrojona prowokacja polityczna, polegająca na próbach nielegalnego przepchnięcia przez granicę dziesiątek tysięcy nielegalnych migrantów. Chodzi o to, by zdestabilizować sytuację migracyjną w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Świadczyć o tym mają działania, polegające na ściąganiu nad granicę migrantów z krajów arabskich i z Afryki, zaopatrywaniu ich w białoruskie wizy i wypychaniu na teren Polski.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Reuters: Mohammed spędził dwa tygodnie w lesie na granicy. Miał tylko liście do jedzenia
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl