USA. Bill Clinton trafił na oddział intensywnej terapii. Powodem jest sepsa

Były prezydent USA Bill Clinton trafił na oddział intensywnej terapii szpitala w Kalifornii. Według jego rzecznika otrzymuje on antybiotyki i jego stan się poprawia. Przyczyną hospitalizacji jest infekcja, która wywołała sepsę.

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Morawiecki: Może Tusk dyktuje już drugą część swoich wspomnień: "Od brexitu do innych exitów. Jak skutecznie rozwaliłem Unię Europejską"

75-letni Bill Clinton został we wtorek przewieziony do szpitala klinicznego Uniwersytetu Kalifornijskiego Irvine Medical Center. Według amerykańskich mediów były prezydent miał sepsę spowodowaną infekcją układu moczowego. Podłączono go do kroplówki z antybiotykami oraz płynami. Jego lekarze poinformowali, że po dwóch dniach leczenia poziom białych krwinek obniża się i że organizm reaguje na antybiotyki.

- Jego stan poprawia się, ma dobry nastrój i jest bardzo wdzięczny lekarzom, pielęgniarkom i obsłudze szpitala za doskonałą opiekę - oświadczył rzecznik byłego prezydenta Angel Urena.

Czwartkowe wydarzenia w BejrucieBejrut. "Sceny przypominały wojnę", wzrost liczby poszkodowanych

Były prezydent USA Bill Clinton w szpitalu

Sepsa jest potencjalnie zagrażającą życiu reakcją organizmu na zakażenie. Co roku jest ona przyczyną śmierci 270 tysięcy Amerykanów.

Po opuszczeniu urzędu Bill Clinton miał wiele problemów zdrowotnych. W 2004 roku przeszedł operację wszczepienia bajpasów. Kilka miesięcy później usunięto mu bliznowatą tkankę i płyn z lewego płuca. W 2010 roku poddano go zabiegowi wszczepienia stentów. Później przeszedł na dietę wegańską, schudł i mówił, że jego stan zdrowia się poprawił.

Ursula von Der Leyen podczas przemówieniaParlament Europejski kontra Komisja Europejska. Szykuje się pozew

Więcej o: