Parlament Europejski pozwie Komisję Europejską za brak działania. "Bezprecedensowa sprawa"

Komisja prawna Parlamentu Europejskiego w czwarek wieczorem przegłosowała skierowanie pozwu przeciwko Komisji Europejskiej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za jej opieszałość w stosowaniu mechanizmu "pieniądze za praworządność". Chodzi tu m.in. o wstrzymane wypłaty dla Polski środków, które miały sfinansować Krajowy Plan Odbudowy.

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Będzie to sprawa bezprecedensowa. Chodzi w niej przede wszystkim o presję jednej instytucji na drugą, czyli próbę sił - podaje RMF24, powołując się na ustalenia swojej korespondentki, Katarzyny Szymańskiej-Borginon.

"PE postanowił pozwać KE do sądu za brak działania. Nie możemy dłużej czekać na demontaż praw podstawowych, demokracji i zasad państwa prawa w państwach członkowskich UE. Mechanizm warunkowości musi być zastosowany teraz!" - napisał sprawozdawca w tej sprawie z frakcji Zielonych Sergey Lagodinsk.

Zobacz wideo Morawiecki: Polexit to fake news, wielkie kłamstwo Tuska. W Sejmie nie powinniśmy dyskutować o istnieniu Yeti

Z ustaleń RMF wynika, że za pozwem zagłosowali socjaldemokraci (S&D), Zieloni i liberałowie.

UE w grudniu zobowiązała się, że zacznie stosować mechanizm "pieniądze za praworządność" dopiero, gdy jego zgodność z unijnym prawem stwierdzi TSUE. "Dlatego zwleka z karaniem Polski czy Węgier i czeka na wyrok TSUE, który ma zapaść na początku przyszłego roku" - pisze RMF.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. wniosku premiera

Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wniosku premiera i orzekł, że zaskarżone przez Prezesa Rady Ministrów przepisy Traktatu o Unii Europejskiej, w rozumieniu wskazanym we wniosku, są niezgodne z Konstytucją. Sprawę rozpatrywał Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der LeyenReakcja Brukseli na wyrok. "Komisja nie zawaha się skorzystać z uprawnień"

Wyrok zapadł większością głosów. Zdania odrębne zgłosili sędziowie Piotr Pszczółkowski i Jarosław Wyrembak. Wniosek premiera zawierał trzy punkty, chodzi w nim między innymi o zgodność z Konstytucją zasady pierwszeństwa prawa unijnego i dotyczy zasady lojalnej współpracy państw wspólnoty europejskiej.

Premier złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego po marcowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE orzekł wówczas, że Krajowa Rada Sądownictwa w aktualnym kształcie nie daje gwarancji bezstronnego wskazywania kandydatów na sędziów.

Komisja Europejska zabiera głos. "Prawa Europejczyków muszą być chronione"

"Ustna prezentacja orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne obawy w związku z prymatem prawa unijnego i autorytetem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej" - napisała Komisja Europejska po wyroku TK ws. wyższości prawa krajowego nad unijnym. Dalej stwierdzono, że KE podtrzymuje zasady porządku prawnego w Unii Europejskiej.

Julia PrzyłębskaWyrok TK ws. prawa unijnego opublikowano w Dzienniku Ustaw

"Prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym nad przepisami konstytucyjnymi" - czytamy w komunikacie. Dalej KE podkreśla, że wszystkie orzeczenia TSUE są wiążące dla instytucji państw członkowskich, także sądów krajowych. "Przeanalizujemy szczegółowo orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego i zdecydujemy o dalszych krokach. Komisja nie zawaha się skorzystać z uprawnień przysługujących jej na mocy Traktatów w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa Unii" - czytamy.

Dalej podkreślono, że Unia Europejska jest wspólnotą wartości i prawa, których należy przestrzegać. 

"Prawa Europejczyków wynikające z traktatów muszą być chronione bez względu na to, gdzie mieszkają w Unii Europejskiej" - czytamy. KE podkreśliła, że jej zadaniem jest czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem porządku prawnego.

Więcej o: