Lawa z wulkanu na La Palmie strawiła cementownię. Toksyczne gazy w powietrzu. Ewakuowano 3 tys. osób

Lawa z wulkanu Cumbre Vieja na kanaryjskiej La Palmie pochłonęła w poniedziałek cementownię. Pożar w fabryce wytworzył chmury toksycznego gazu. Z miejscowości El Paso i Lo Llanos de Aridane służby ewakuowały trzy tysiące osób.

Przeczytaj więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl.

Fabryka cementu na wyspie La Palma spłonęła całkowicie od lawy, która wydobywa się z wulkanu Cumbre Vieja. Jak informuje Reuters, lokalne służby poinstruowały mieszkańców El Paso i Los Llanos de Aridane, aby pozostali w domach, nie otwierali okien i nie korzystali z klimatyzacji. Powodem były toksyczne gazy, które wydobywały się z płonącej cementowni. Z powodu zanieczyszczonego powietrza lokalne władze zdecydowały o ewakuacji trzech tysięcy osób. 

Zobacz wideo Chcesz wymienić kopciucha? Ekspert w prosty sposób wyjaśnia, jak dostać dofinansowanie

Erupcja wulkanu na La Palmie. Spłonęła cementownia

Zajęcia lekcyjne w obu miejscowościach oraz w Tazacorte zostały zawieszone przynajmniej do czwartku. 

Miguel Angel Morcuende, dyrektor Planu Ratownictwa Wulkanicznego Wysp Kanaryjskich poinformował, że w ciągu ostatniej nocy obszar zniszczony przez lawę powiększył się o 10 procent i obecnie wynosi 600 hektarów. Dotychczas lawa zniszczyła ponad 1100 budynków. Łącznie z powodu ostatniej aktywności wulkanu Cumbre Vieja sześć tysięcy mieszkańców La Palmy, która liczy ok. 83 tys. mieszkańców, opuściło swoje domy. 

Dzieci z MichałowaDzieci z Michałowa po białoruskiej stronie granicy? Jest nowe nagranie

Jak podaje amerykańska agencja prasowa Associated Press, wulkan od trzech tygodni wyrzuca niekończące się strumienie lawy i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. 

Cumbre Vieja należy do jednego z najbardziej aktywnych sejsmicznie wulkanów Wysp Kanaryjskich. W ubiegłym wieku jego aktywność zanotowano dwukrotnie - najpierw w roku 1949, później w 1971.

Siedziba TSUE5-godzinna rozprawa w TSUE ws. skargi Polski. We wtorek kontynuacja

Więcej o: