Prezydent Czech Milosz Zeman wciąż w szpitalu. Są nowe informacje o jego stanie zdrowia. "Stabilny"

Stan zdrowia Milosza Zemana jest stabilny. Poinformowała o tym rzeczniczka szpitala wojskowego w Pradze, do którego prezydent Czech trafił wczoraj po południu. Dotąd nie poinformowano o postawionej mu diagnozie.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

Dyrektor Centralnego Szpitala Wojskowego, a zarazem lekarz prezydenta, Miroslav Zavoral, przekazał jedynie, że powodem hospitalizacji są powikłania związane z przewlekłą chorobą, na którą cierpi Milosz Zeman. Rzeczniczka szpitala Jitka Zinke - nie informując o szczegółach -  powiedziała, że "stan prezydenta jest stabilny". Wcześniej podawano, że Milosz Zeman leczy się w związku z cukrzycą. We wrześniu był hospitalizowany 8 dni.

Zobacz wideo Czesi chcą kar dla Polski ws. Turowa. Bielan mówi o "niepotrzebnym sporze w rodzinie"

Po zakończonych w sobotę wyborach zadaniem przebywającego obecnie w szpitalu prezydenta jest zwołanie pierwszego posiedzenia nowej Izby Poselskiej. Jeśli tego nie zrobi, trzydziestego dnia po wyborach posłowie zbiorą się sami.

Prezydent Czech Milosz ZemanPrezydent Czech zabrany do szpitala tuż po spotkaniu z premierem

Kolejnym krokiem ze strony Milosza Zemana powinno być mianowanie premiera. Petr Fiala, lider zwycięskiej koalicji SPOLU, która może stworzyć nowy rząd, zapowiedział, że w związku z hospitalizacją Milosza Zemana poczeka z wnioskiem o spotkanie z prezydentem.

Czeska konstytucja przewiduje też możliwość uznania prezydenta przez Senat i Izbę Poselską za niezdolnego do sprawowania urzędu.

Andrej Babis na wieczorze wyborczymCzechy. Babisz zaskoczony przegraną, nie wyklucza, że pozostanie premierem

Babisz zaskoczony przegraną, nie wyklucza, że pozostanie premierem

Odbywające się w piątek i sobotę wybory do Izby Poselskiej wygrała centroprawicowa koalicja SPOLU, która ma szansę na utworzenie rządu wraz z drugim z opozycyjnych bloków - koalicją Partii Piratów i Burmistrzów (razem zdobyły 108 na 200 mandatów). ANO, ugrupowanie obecnego premiera Andreja Babisza, zajęło w głosowaniu drugie miejsce.

Andrej Babisz powiedział, że jest zadowolony z wyniku swojej partii, która ma mieć 72 z 200 mandatów w parlamencie. Przyznał jednak, że nie spodziewał się przegranej.

Przed wyborami prezydent Milosz Zeman zapowiadał, że mandat do utworzenia nowego rządu otrzyma lider partii, a nie koalicji, która będzie miała w Izbie Poselskiej najwięcej posłów. W obecnej sytuacji byłoby to ANO. Ewentualny gabinet Babisza może jednak nie otrzymać wotum zaufania.

Więcej o: