Argentyna. Pożary od tygodnia trawią lasy w prowincji Cordoba. Trzy osoby nie żyją

Od tygodnia pożar trawi argentyńską prowincję Cordoba. Trzy osoby nie żyją, kilkadziesiąt zostało ewakuowanych. Do internetu trafiły nagrania, na których widać, jak ludzie podejmują próby ucieczki przed żywiołem.

Strażacy opanowali ogień w Tulumbie i Sobremonte, jednak wciąż aktywne pozostają ogniska w Caminiaga i San Pedro Norte na północy prowincji, około 900 kilometrów na północny zachód od stolicy - podaje "Buenos Aires Times".

Zobacz wideo Autokar stanął w płomieniach w centrum Tomaszowa Lubelskiego. Podróżowało nim 31 osób

Pożary lasów w Argentynie. Strażacy walczą z żywiołem

6 października setki strażaków przeprowadziło akcję gaśniczą, z której nagranie trafiło do internetu. Do pełnienia służby Ministerstwo Środowiska i Zrównoważonego Rozwoju wysłało zasoby lotnicze za pośrednictwem Krajowej Służby Ochrony Przeciwpożarowej.

Aby zapewnić ludziom bezpieczeństwo, zamknięto drogi i ewakuowano około 50  mieszkańców. Pogoda nie sprzyjała jednak akcji gaśniczej. - Są bardzo silne wiatry i wysokie temperatury - mówił wówczas Mauricio Roy, urzędnik obrony cywilnej w prowincji Kordoba.

W wyniku pożarów zginęły trzy osoby. A obszary, na których udało się ugasić ogień, opustoszały. Władze poinformowały, że zniszczeniu uległo ponad 30 tysięcy hektarów ziemi. Mają też nadzieję, że prognozowane na weekend opady deszczu, pozwolą na opanowanie trudnej sytuacji.  

Zmiany klimatu zwiększają zagrożenie pożarami                                                              

Wzrost temperatury, wraz z nim silniejsze fale upałów i zmiana wzorców pogodowych (jak bardziej intensywne, ale rzadsze opady) to przewidywane przez badaczy skutki globalnego ocieplenia.

PGNiG rozsyła listy do klientówDostałeś list z PGNiG? Lepiej przeczytaj. Drobna zmiana może kosztować

To sprawia, że w dotkniętych nimi regionach zwiększa się zagrożenie pożarami. Na przykład w raporcie naukowym na zlecenie australijskiego rządu oceniono, że w wielu rejonach kraju ocieplenie o 2 stopnie Celsjusza zwiększy intensywność pożarów o 25 proc., powiększy teren objęty pożarami o połowę i zmniejsza okres między pojawianiem się ognia.

W rejonach charakteryzujących się występowaniem pożarów, jak Kalifornia czy Australia, mogą być one groźniejsze niż wcześniej. Ekstremalna susza i upały pozwalają np. na powstawanie gigantycznych pożarów - pojedyncze osiągają nawet 500 tys. hektarów. Taka skala ognia jest nie do opanowania przez strażaków.

Zakupy (zdjęcie ilustracyjne)Wzrost cen gazu mocno odczuje branża spożywcza. Które produkty podrożeją?

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: