Trybunał w Watykanie uniewinnił dwóch księży. Byli oskarżeni o nadużycia seksualne

Trybunał w Watykanie zadecydował w środę, że dwóch duchownych, podejrzanych o nadużycia seksualne w Preseminarium św. Piusa X, jest niewinnych . Watykańscy sędziowie uznali, że zarzucane im czyny nie podlegają karze. Niektóre uległy przedawnieniu, a w przypadku innych zostali oczyszczeni z zarzutów.

Ksiądz Gabriele Martinelli został oskarżony o zmuszanie do relacji seksualnej osoby znanej jedynie pod inicjałami L.G. Zdarzenie miało miejsce, gdy oboje byli nieletni, a sam oskarżony nie był jeszcze księdzem. Duchownemu groziło sześć lat pozbawienia wolności.

Trybunał watykański rozpatrzył też sprawę 72-letniego ojca Enrico Radice, który w tym czasie był rektorem i został oskarżony o tuszowanie rzekomych nadużyć. Prokuratura domagała się wobec niego kary czterech lat pozbawienia wolności. Obaj księża konsekwentnie zaprzeczali popełnieniu wykroczenia i oskarżali L.G. o "prowadzenie osobistej zemsty".

Zobacz wideo Martel do Dziwisza: Kardynale, nie rób tego dla siebie, zrób to dla Jana Pawła II

Dom zdarzenia miało dochodzić w Niższym Seminarium Duchownym św. Piusa X, gdzie przebywają ministranci, którzy służą do Mszy św. w bazylice watykańskiej.

Polscy biskupi u papieża Franciszka. Rozpoczęli wizytę "ad limina apostolorum"

Polscy biskupi rozpoczęli 4 października wizytę ad limina apostolorum. Wizytę taką poprzedza wysłanie do Watykanu sprawozdań z życia danej diecezji. Teksty są przesyłane do konkretnych kongregacji. Pierwsza grupa biskupów, z prowincji kościelnych warmińskiej, białostockiej, lubelskiej i przemyskiej wzięła udział we mszy przy grobie świętego Piotra w bazylice watykańskiej.

Spotkania w różnych watykańskich dykasteriach będą się odbywać przez cały tydzień. Do końca października do Watykanu przybędą ordynariusze i biskupi pomocniczy ze wszystkich ponad 40 diecezji.

Pierwsza grupa biskupów spotka się z papieżem w piątek. To druga wizyta ad limina polskich biskupów za pontyfikatu Franciszka. Pierwsza miała miejsce siedem lat temu.

Więcej o: