Ukraina. Dziennikarze napadnięci podczas wywiadu z prezesem banku. "Zamknięto ich na godzinę"

Podczas rozmowy z dziennikarzami padło pytanie, które nie spodobało się prezesowi Ukreksimbanku - jednego z największych banków na Ukrainie. Nakazał on ochronie "zabrać kamery" i "zabrać z nich kasety" - informuje Radio Swoboda.
Zobacz wideo Jackowski o materiałach z konferencji szefów MON i MSWiA: Były zbyt drastyczne

Jak podaje Radio Swoboda, pracownicy banku użyli siły fizycznej przeciwko operatorowi, skonfiskowali mu dwie kamery, karty pamięci, a także skasowali nagrane wideo. Sprawdzono też ubranie operatora pod kątem obecności innych urządzeń rejestrujących. Ponadto, - jak opisuje radio - ekipa "została zamknięta w gabinecie prezesa Ukreksimbanku na godzinę". Później zwrócono jej sprzęt, ale bez nagrań z wywiadu i napadu.

Dziennikarzom udało się zarejestrować sam dźwięk. Na jednym z nagrań słychać głos prezesa banku, który zwraca się do swoich podwładnych. - Igor, weź ich kamery! Umieść je za drzwiami... I tu też jest. Wyciągnij taśmy - mówił, jak cytuje Radio Swoboda.

Policyjny radiowóz (zdjęcie ilustracyjne)Koszalin. Jechała karetką, mając 2,4 promila. Zatrzymał ją policjant w cywilu

Bank oskarża dziennikarzy

Dziennikarze zgłosili sprawę na policję. Wszczęto postępowanie dot. utrudniania działalności dziennikarskiej. - Mam nadzieję, że policja prawidłowo zakwalifikuje te działania i zbada to niezwykłe wydarzenie - powiedział prawnik ekipy.

Ukreksimbank w oświadczeniu na Facebooku nie odniósł się do zarzutów użycia siły wobec dziennikarzy. W komunikacie stwierdzono, że pracownicy zostali "zmuszeni do przerwania wywiadu", ponieważ pytania dotyczyły informacji o klientach, których bank nie ma prawa udzielać. Jak dodano, dziennikarze "przyjęli również założenia dotyczące rzekomych naruszeń popełnionych przez bank". W oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej banku dodano: "W swoich działaniach, w tym w relacjach z mediami, nasz bank ściśle przestrzega wymogów obowiązującego ustawodawstwa Ukrainy. Podkreślamy, że bank głęboko szanuje prawo społeczeństwa do otrzymywania dokładnych i kompletnych informacji, zawsze otwarty na komunikację z mediami".

Minister edukacji i nauki Przemysław CzarnekCzarnek w samozadowoleniu po roku pracy w MEiN. "Porażek nie widzę żadnych"

Więcej o: