Francja. Na przedmieściach Paryża powstał "mur wstydu". Osoby uzależnione "ewakuowane"

Na przedmieściach Paryża stanął mur oddzielający miasto od miejscowości Pantin. Ma to być sposób władz na walkę z problemem narkotykowym w stolicy. Osoby uzależnione zostały "ewakuowane" przez policję poza granicę muru. Mieszkańcy zwracają uwagę, że takie postępowanie jest nieludzkie.
Zobacz wideo Stany Zjednoczone zatrzymały łódź podwodną pełną kokainy

Władze we Francji chcą "ochronić" mieszkańców Paryża przed zażywającymi narkotyki. Problem w tym, że zamiast pomóc uzależnionym, zdecydowano... wybudować mur. Dodatkowo, jak podaje "Le Monde", policja na prośbę ministra spraw wewnętrznych Geralda Darmanina zdecydowała się "ewakuować" osoby uzależnione z ogrodów Eole i Stalingradu na północnym wschodzie miasta. Kilka autokarów zabrało około 50 osób na skraj miasteczka Aubervilliers. Lokalni mieszkańcy mają być zirytowani i rozgoryczeni takim rozwiązaniem - pisze "Le Parisien". 

Kokaina w bananach. Co udało się ustalić policjantom do tej pory?Kokaina w bananach w sklepach. Policjanci przejęli 168 kilogramów narkotyku

Paryż. Władze miasta zbudowały mur

Jak zauważa Yahoo News, burmistrz Paryża wpadł na pomysł przeniesienia zażywających narkotyki z popularnej 18. dzielnicy Paryża, Jardin d'Eole, w pobliża bramy Porta de la Villette, która oddziela miasto od miejscowości Pantin. W tym celu wybudował "mur wstydu" (jak budowlę nazywają mieszkańcy) w miejscu, które było istotnym przejściem, umożliwiającym skrócenie drogi do domu i pracy wielu mieszkańcom. Ci zwracają jednak także uwagę na nieludzkie traktowanie osób uzależnionych, którym powinno się pomóc, zamiast odsuwać problem na dalszy plan.

- W naszej okolicy jest to jedyna arteria dla pieszych i rowerzystów do Paryża - powiedział Chinh, artysta z Pantinese, w rozmowie z "Le Parisien". Jego zdaniem prefektura postawiła na odcięcie ludzi od naturalnego miejskiego przepływu, zamiast pomoc ludziom, którzy wpadli w nałóg narkotykowy. 79-letnia Marie-Hélène oskarżyła natomiast rząd o stosowanie "polityki wypierania" osób uzależnionych od cracku.

Lotnisko Charles de GaulleFrancja. O włos od tragedii na paryskim lotnisku. Kontroler się przejęzyczył

Stolica Francji od lat zmaga się z problemem narkomanii

Crack to kokaina w formie wolnej zasady, zażywana poprzez podgrzanie i wdychanie oparów. W takiej formie jest narkotykiem silnie uzależniającym. Pod koniec ubiegłego roku francuska agencja prasowa AFP pisała, że północno-wschodnia część Paryża od 30 lat zmaga się z palącym problemem związanym z nadużywaniem cracku. Pomimo zwiększenia patroli policyjnych, aresztowań dilerów i zapewnienia osobom uzależnionym mieszkań, problemu nie udało się rozwiązać. Użytkowników tego narkotyku w mieście szacuje się na półtora tysiąca. 

Więcej o: