Kolejni zakażeni w delegacji Bolsonaro. Prezydent Brazylii na kwarantannie. Wcześniej rozmawiał z Dudą

Syn prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro i dwóch członków gabinetu prezydenta zakaziło się koronawirusem. Łącznie patogen stwierdzono u trzech członków brazylijskiej delegacji, która przebywała w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także u ministerki, która przebywała we Włoszech na spotkaniu grupy G20.

Najnowsze zakażenia stwierdzono u radcy generalnego Bruna Bianco i syna brazylijskiego prezydenta Eduardo Bolsonaro, który również pełni funkcję jego doradcy. Obaj byli w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Przedtem przyjęli pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Wcześniej infekcję stwierdzono u ministra zdrowia Marcelo Queiroga, który pozostał w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywa kwarantannę. Zakażona jest także minister rolnictwa Tereza Cristina, która nie była w Nowym Jorku, lecz wcześniej przebywała we Włoszech na spotkaniu ministrów grupy G20.

W związku z infekcjami wśród członków delegacji na izolacji przebywa prezydent Brazylii Jair Bolsonaro. We wtorek spotkał się on z prezydentem Andrzejem Dudą. Prezydenci nie mieli na sobie masek. 

Polski prezydent powiedział jednak, że nie obawia się zakażenia. - Mogę powiedzieć tak: nie, nie obawiam się (...), ponieważ nie tylko przeszedłem już koronawirusa prawie rok temu - bo to był przełom października i listopada i już wtedy miałem antyciała po przejściu, bo sprawdzono, że są - potem się zaszczepiłem i lekarze gwarantują mi, że w żaden groźny sposób - nawet gdybym się zainfekował - to nie powinienem tego przejść - odpowiedział Duda. - Podchodzę do tego na zasadzie: no trudno, jak się zainfekuję, to przechoruję po raz kolejny, ale żadnych groźnych skutków, wierzę w to, dla mojego zdrowia to nie powinno spowodować - powiedział.

Jair Bolsonaro bez wstępu do restauracji w Nowym Jorku 

Jak informowaliśmy na początku tygodnia, przebywający w USA Bolsonaro - z powodu braku szczepienia - nie mógł wejść do żadnej z restauracji w Nowym Jorku. W związku z tym w niedzielny wieczór musiał zjeść pizzę na chodniku przed lokalem.

Zwolennicy głowy państwa chwalili swojego lidera i podkreślali "skromność", którą miał się wykazać, jedząc kawałek pizzy przed knajpą w pobliżu hotelu, w którym przebywał.

Prezydent Brazylii jest sceptykiem szczepionkowym, który przechwalał się tym, że nie przyjął preparatu chroniącego przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Zanim przyjechał do Nowego Jorku, przekonywał, że jego układ odpornościowy jest na tyle silny, że "odeprze" koronawirusa. 

Więcej o: