USA. Mobilizacja służb. Przez Waszyngton przeszła demonstracja poparcia dla osób, które atakowały Kapitol

W sobotę w Waszyngtonie pojawiło się kilkuset zwolenników byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. Zebrani domagali się uwolnienia dziesiątek zatrzymanych po styczniowym szturmie na Kapitol osób i wycofania zarzutów wobec ponad 600 kolejnych. W stolicy USA zgromadzono znaczne siły policji, a budynek Kongresu został ogrodzony.

Po tym, jak 6 stycznia zwolennicy Donalda Trumpa wdarli się do Kongresu, by uniemożliwić certyfikowanie zwycięstwa Joe Bidena w wyborach prezydenckich, ponad 600 osób zostało postawionych w stan oskarżenia, a 63 aresztowano. Uczestnikom zajść postawiono różne zarzuty - od bezprawnego wkroczenia na teren Kongresu, przez niszczenie mienia, po użycie przemocy i spowodowanie obrażeń policjantów.

Capitol Breach RallyCapitol Breach Rally Fot. Jose Luis Magana / AP Photo

W sobotę do Waszyngtonu przybyły setki zwolenników Donalda Trumpa. Domagali się uwolnienia zatrzymanych osób i wycofania zarzutów wobec pozostałych. Uczestnicy manifestacji określali osoby zatrzymane mianem więźniów politycznych.

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

W obawie przed aktami przemocy, przed manifestacją wokół Kapitolu wzniesiono 2,5-metrowe ogrodzenie z metalowej siatki, a na drogach ustawiono betonowe barykady. Obawy o możliwość wybuchu kolejnych zamieszek się jednak nie potwierdziły. Choć doszło do przekrzykiwania się z kontrmanifestantami, protest miał pokojowy charakter. Liczba jego uczestników była też mniejsza niż wcześniej przewidywano.

Więcej o: