Afganistan. Talibowie tropią pracownice seksualne. Kobietom grożą tortury i publiczne egzekucje

Talibowie przeczesują strony pornograficzne, aby ustalić tożsamość afgańskich sex workerek, które do niedawna pracowały w lokalnych domach publicznych - informują brytyjskie media. Kobietom grożą tortury, zniewolenie, a nawet publiczne egzekucje. - Te kobiety są teraz poważnie zagrożone - powiedziała Heather Barr z Human Rights Watch.

Brytyjski dziennik "Daily Star" donosi, że talibowie przeszukują setki stron internetowych w poszukiwaniu filmów z afgańskimi pracownicami seksualnymi. Wiele kobiet zarabiało w ten sposób na życie przed ewakuacją wojsk NATO z Afganistanu. Źródła dziennika "The Sun" informują, że filmy z ich udziałem trafiły do sieci. Afgańskie sex-workerki obawiają się teraz o swoje życie.

Zobacz wideo Talibowie przejęli władzę w Afganistanie

Afganistan. Talibowie przeczesują strony pornograficzne. Chcą "polować" na sex workerki

Talibowie chcą stworzyć listę pracownic seksualnych i - jak donosi "The Sun" są zdecydowani, aby "polować" na nie, poniżać je dla własnej przyjemności, a następnie dokonywać publicznych egzekucji. Źródła dziennika dodają, że zanim kobiety zostaną "ukamienowane lub powieszone" mogą paść ofiarą zbiorowego gwałtu. 

Abdul Ghani BaradarAfganistan. Na czele rządu talibów stanie mułła Abdul Ghani Baradar

- Talibowie udają, że potępiają pornografię, ale zagłębiają się w najciemniejsze zakamarki stron dla dorosłych, aby znaleźć filmy pokazujące afgańskie domy publiczne, a następnie zabić lub zniewolić kobiety, które w nich pracowały - powiedział anonimowy rozmówca "Daily Star". 

Heather Barr, dyrektorka ds. praw kobiet w Human Rights Watch, powiedziała, że po raz pierwszy spotkała afgańskie sex workerki w 2012 r. Stwierdziła, że wiele kobiet zostało zmuszonych do pracy seksualnej lub był to dla nich jedyny sposób na zarobienie pieniędzy niezbędnych do przeżycia. Kobiety miały zarabiać 18 funtów za każde spotkanie z klientem. 

- Ponieważ filmy wyraźnie pokazują lokalizację domów publicznych, te kobiety są teraz poważnie zagrożone porwaniem lub zamordowaniem w najbardziej przerażający sposób, jaki można sobie wyobrazić - podkreśliła Barr. 

Po przejściu huraganu Ida (Nowy Jork)USA. Sztorm po huraganie Ida zabił co najmniej 45 osób. "Brakuje słów"

Afganistan. Prawa kobiet po przejęciu władzy przez talibów

Talibowie w sierpniu bez trudu zdobyli wszystkie miasta w Afganistanie i przejęli władzę w kraju. W tym czasie z lotniska w Kabulu trwała pośpieszna i chaotyczna ewakuacja zachodnich dyplomatów, obywateli i afgańskich współpracowników państw zachodnich. Afganistan opuściło łącznie ponad 120 tys. osób. Ostatni samolot wystartował w poniedziałek 30 sierpnia. 

Od momentu pierwszych sukcesów talibów w przejmowaniu władzy w Afganistanie, zachodni eksperci stawiają pytania o przyszłość kobiet w tym kraju. W czasie poprzednich rządów talibów w latach 1996-2001 kobiety były pozbawione większości praw - nie mogły pracować, uczyć się, ani przebywać w przestrzeni publicznej bez towarzystwa męskiego krewnego. 

Obecnie talibowie zapowiadają, że ich przywództwo będzie "inkluzywne", a kobiety będą mogły uczyć się w szkołach podstawowych i pracować, ale w granicach prawa szariatu.

Większość kobiet nie wierzy w zapewnienia nowego rządu. Talibowie już wstrzymali edukację kobiet na wyższym poziomie, a po przejęciu władzy w Kabulu nieliczne kobiety na ulicach miasta zaczęły ubierać burki - a nie jak jeszcze kilka tygodni temu - stroje w stylu zachodnim. 

Niedawno informowaliśmy, że w Heracie na zachodzie Afganistanu doszło do protestu grupy kobiet. W demonstracji przed siedzibą gubernatora regionu brało udział około 50 osób. Kobiety domagały się prawa do nauki i pracy oraz gwarancji bezpieczeństwa. Deklarowały również, że nie boją się nowej władzy i apelowały o włączenie kobiet do formowanego przez talibów rządu. 

Więcej o: