Pentagon: Spodziewamy się, że ISIS będzie chciało przeprowadzać kolejne zamachy

Generał piechoty morskiej Kenneth F. McKenzie Jr. z Centralnego Dowództwa USA potwierdził w trakcie briefingu prasowego, że dwa ataki zostały przeprowadzone przez zamachowców-samobójców z ISIS-K. W wyniku wybuchów 12 amerykańskich żołnierzy zginęło, a 15 zostało rannych. - Będziemy przyspieszać proces ewakuacji ludzi do USA oraz państw ościennych - przekazał.

Kenneth F. McKenzie na wstępie podziękował za współpracę rządom i żołnierzom państw sojuszniczych USA. - Będziemy przyspieszać proces ewakuacji ludzi do USA oraz państw ościennych - przekazał gen. McKenzie.

Generał przekazał, że USA uważa, że zamachów dokonała jednostka ISIS-K. Jak dodał, po eksplozji przy bramie lotniska bojownicy ISIS otworzyli ogień w kierunku żołnierzy i cywilów. Potwierdził, że 12 członków amerykańskich służb zginęło, a 15 zostało rannych. Zginęło wielu Afgańczyków. Na ten moment wiadomo o 60 ofiarach, ale liczba stale rośnie. 

Zobacz wideo Ambasador Afganistanu dziękuje Polsce za pomoc przy ewakuacji

Generał Frank McKenzie przyznał podczas konferencji prasowej, że Stany Zjednoczone spodziewają się, że Państwo Islamskie będzie próbowało przeprowadzić kolejne zamachy. Zapytany w trakcie briefingu prasowego o to, czy do Kabulu w związku z czwartkowymi atakami zostanie skierowanych więcej amerykańskich żołnierzy, gen. Kenneth F. McKenzie Jr. z Centralnego Dowództwa USA ocenił, że ich obecna liczba jest wystarczająca.

Dramatyczne sceny w Kabulu. Seria eksplozji

Kenneth McKenzie dodał, że po dwóch wybuchach, spowodowanych przez zamachowców-samobójców, inni bojownicy Państwa Islamskiego otworzyli ogień w kierunku tłumów przy bramie lotniska i sił USA.

Żołnierze amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej pilnujący lotniska w Kabulu. W tle startujący C-130Kabul. Trzecia eksplozja niedaleko lotniska. Rośnie liczba ofiar

Pierwsza z eksplozji miała miejsce pod Abbey Gate, czyli jednym z głównych wejść na lotnisko. Do drugiego wybuchu doszło pod hotelem Baron, ok. 300 metrów dalej. Jeden z wybuchów był wynikiem detonacji kamizelki zamachowca-samobójcy, a drugi bomby umieszczonej w samochodzie.

McKenzie zapowiedział, że USA będą szukać sprawców zamachu. 

Zamach na lotnisku w KabuluAfganistan. Eksplozja przy bramie lotniska w Kabulu [RELACJA NA ŻYWO]

- Naszą misją jest ewakuacja obywateli USA, obywateli państw trzecich, posiadaczy specjalnej wizy imigracyjnej, personelu ambasady USA i zagrożonych Afgańczyków. Mimo ataku kontynuujemy ją - przekazał dziennikarzom McKenzie.

- Od 14 sierpnia ewakuowaliśmy ponad 104 000 cywilów, ponad 66 000 przez Stany Zjednoczone i ponad 37 000 przez naszych sojuszników i partnerów - dodał. Obecnie w Afganistanie przebywa ok. tysiąca obywateli USA.

Najnowsze informacje z Afganistanu przekazujemy Państwu w relacji na żywo. 

Więcej o: