Komisarka Rady Europy o dramacie migrantów. "Polska powinna podjąć natychmiastowe działania"

"Odpychanie ludzi, odmawianie im dostępu do sprawiedliwych procedur azylowych lub pozostawianie ich w sytuacji zagrożenia humanitarnego, nie może być reakcją państwa członkowskiego Rady Europy" - napisała w oświadczeniu Dunja Mijatović, komisarka praw człowieka Rady Europy. Podkreśliła też, że uchodźcy koczujący na polsko-białoruskiej granicy powinni mieć możliwość ubiegania się o ochronę międzynarodową.

Od kilkunastu dni w okolicy miejscowości Usnarz Górny na Podlasiu koczuje grupa migrantów chcących ubiegać się w Polsce o ochronę międzynarodową. Jak przekazała w środę około południa w mediach społecznościowych Fundacja Ocalenie, w ciężkim stanie jest znajdująca się w grupie uchodźców 52-letnia Afganka. Jak poinformowano, "niebawem umrze na oczach piątki swoich dzieci". Jedno z nich ma 15 lat, pozostałe są starsze.

Sytuacja migrantów w okolicach Usnarza GórnegoUsnarz Górny. Fundacja Ocalenie: Jedna z kobiet niebawem umrze

- Ta pani już wcześniej zgłaszała chore nerki, bóle pleców, we wtorek zgłaszała ból płuc i trudności z oddychaniem. Już się nie podnosiła. Teraz wiemy, że jest dużo gorzej - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prezes fundacji Piotr Bystrianin. Jak dodał, Straż Graniczna nie dopuściła do kobiety załogi pogotowia wezwanej przez przedstawicieli Ocalenia. 

Organizacja informuje, że na miejscu koczują 32 osoby (Straż Graniczna informowała we wtorek o 24 migrantach), a wiele z nich jest przeziębionych.

Mijatović: Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy napawa niepokojem

Stanowisko w sprawie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy zabrała w środę komisarka praw człowieka Rady Europy Dunja Mijatović. Jak podkreśliła już na wstępie, "Polska powinna podjąć natychmiastowe działania na rzecz ochrony praw człowieka osób pozostawionych na granicy z Białorusią".

Zobacz wideo Przedstawiciel RPO: Każda z osób w Usnarzu wniosła o ochronę międzynarodową. Powinny zostać wpuszczone

"Dramatyczna sytuacja humanitarna grupy osób, które od wielu dni tkwią na granicy polsko-białoruskiej, napawa niepokojem. Zdaję sobie sprawę, że jest ona wynikiem działań władz Białorusi, które próbują skłaniać ludzi do przekraczania granicy. Stawia to w trudnej sytuacji samych migrantów i powoduje wyzwania dla państwa przyjmującego. Stanowczo potępiam takie praktyki" - napisała Mijatović.

"Odpowiedzią członka Rady Europy nie może być odpychanie ludzi i odmawianie im dostępu do procedur azylowych"

Dunja Mijatović podkreśliła jednak, że "Polska nie może pozwolić, by niewinni i  bezbronni ludzie padli ofiarą takiego postępowania".

- Odpychanie ludzi, odmawianie im dostępu do sprawiedliwych procedur azylowych lub pozostawianie ich w sytuacji zagrożenia humanitarnego, nie może być reakcją państwa członkowskiego Rady Europy, w którym obowiązuje Europejska Konwencja Praw Człowieka, Konwencja dotycząca statusu uchodźców i inne międzynarodowe instrumenty ochrony praw człowieka - czytamy w komunikacie.

Mateusz MorawieckiMorawiecki o transporcie pomocy dla migrantów: Pełna odmowa ze strony Białorusi

Mijatović przypomniała też, że zgodnie ze wskazaniami Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców potrzebne są "natychmiastowe działania, by znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu prawa człowieka migrantów przebywających na granicy będą chronione".

Zaznaczyła też, że "przedstawiciele organizacji udzielających pomocy humanitarnej lub prawnej powinni mieć zapewniony dostęp do uchodźców, a osobom koczującym na granicy powinno zapewnić się możliwość wystąpienia o ochronę międzynarodową". 

Więcej o: