Talibowie przedstawią ramy nowych rządów. "Bojownicy odpowiedzą za przestępstwa wobec cywilów"

Talibowie w nadchodzących tygodniach mają przedstawić formę swoich rządów w Afganistanie. Bojownicy wciąż zapewniają, że będą przestrzegać praw człowieka i zapowiadają pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy dopuszczają się przestępstw wobec ludności cywilnej.

Taliban ma niebawem poinformować o tym, jak będzie wyglądał nowy rząd - poinformował agencję Reutera przedstawiciel bojowników. - Eksperci od prawa, religii i polityki zagranicznej przedstawią ramy nowego rządu w kilku najbliższych tygodniach - powiedział. Wyjaśnił, że kraj nie będzie demokracją w rozumieniu zachodnim, ale "przestrzegane będą prawa wszystkich ludzi".

Taliban: Będziemy badać przestępstwa popełniane przez bojowników

Talibowie starają się pokazać nową, bardziej umiarkowaną twarz. Gdy rządzili Afganistanem w drugiej połowie lat 90., w państwie obowiązywało najbardziej radykalne prawo szariatu - kobiety nie mogły wychodzić same z domu, nie miały prawa do nauki i pracy, zakazana była m.in. telewizja. 

Zobacz wideo "Możemy się spodziewać, że do naszego kraju przybędzie bardzo dużo Afgańczyków"

Mimo deklaracji mnożą się informacje świadczące, że talibowie nie dotrzymują swoich obietnic. ONZ twierdzi, że bojownicy chodzą po domach i szukają byłych współpracowników rządu i zagranicznych wojsk, mimo że talibowie ogłosili amnestię. Z kolei Amnesty International twierdzi, że w lipcu talibowie dokonali w prowincji Ghazni masakry na hazarskiej mniejszości i zabili dziewięć osób - sześć osób miało zostać zastrzelonych, a trzy torturowanych aż do śmierci.

Jak zauważa agencja AP, nie wiadomo, czy talibowie jedno mówią, a inne robią, czy też nie mają kontroli nad swoimi bojownikami.

- Słyszeliśmy o okrucieństwach i przestępstwach wobec ludności cywilnej. Jeśli dokonują ich talibowie, będziemy to badać - poinformował przedstawiciel Talibanu. - Rozumiemy panikę, stres i lęki. Ludzie myślą, że oni nie poniosą odpowiedzialności, ale tak nie będzie - dodał.

Zastrzelony członek rodziny dziennikarza "Deutsche Welle"

W Kabulu i w kilku innych miastach doszło do antytalibskich protestów, które - według doniesień mediów - były brutalnie tłumione. "Deutsche Welle" podało, że talibowie polowali na afgańskiego dziennikarza współpracującego z tytułem. Potwierdzono, że zastrzelony został członek rodziny dziennikarza, a inna osoba jest ciężko ranna. Współpracownik "DW" jest już w Niemczech.

Według informacji NATO już ponad 18 tysięcy osób zostało ewakuowanych z lotniska w Kabulu od czasu, gdy talibowie przejęli kontrolę nad stolicą Afganistanu - podaje agencja Reutera.

Więcej o sytuacji w Afganistanie:

Więcej o: