Talibowie szukają po domach współpracowników NATO. Pojawiły się doniesienia o masakrze Hazarów

ONZ alarmuje, że talibowie intensywnie szukają byłych współpracowników wojsk NATO w Afganistanie. Pojawiają się także inne doniesienia, które wskazują, że talibowie już teraz nie dotrzymują obietnic, jeśli chodzi o prawa kobiet i wolność mediów. Aktywiści alarmują, że nowi władcy Afganistanu przygotowują zemstę na tysiącach osób.
Zobacz wideo "Możemy się spodziewać, że do naszego kraju przybędzie bardzo dużo Afgańczyków"

W ostatnich godzinach biuro ONZ w Kabulu rozesłało międzynarodowym organizacjom najnowszy raport dotyczący bezpieczeństwa w kraju. Eksperci Narodów Zjednoczonych twierdzą, że wbrew wcześniejszym zapewnieniom o amnestii, talibowie chodzą od domu do domu i wyszukują osoby, które pracowały dla dotychczasowego rządu, międzynarodowych wojsk oraz organizacji pomocowych. Przypomnijmy, po przejęciu władzy w Afganistanie talibowie ogłosili amnestię dla członków rządu, zachęcili również, aby w tworzenie nowego rządu włączyły się kobiety. Zapewniali również, że nie będą się mścić.

- Istnieje duża liczba osób, które są obecnie celem talibów. Jest na piśmie, że jeśli te osoby nie oddadzą się w ręce talibów, będą oni zatrzymywać, oskarżać, przesłuchiwać i karać członków ich rodzin - powiedział w rozmowie z BBC Christian Nellemann z Norweskiego Centrum Analiz Globalnych. Ostrzegł również, że każdy Afgańczyk, który znalazł się na czarnej liście talibów, jest zagrożony egzekucją.

Michał DworczykDworczyk: 130 osób ewakuowanych z Afganistanu już w Polsce. W nocy kolejny lot

Amnesty International: Doszło do masakry społeczności Hazarów

NATO tymczasem poinformowało, że do tej pory z Afganistanu wywieziono ponad 18 tysięcy osób, przede wszystkim obcokrajowców, ale także afgańskich tłumaczy. Równocześnie jednak wielu Afgańczyków, którzy mają jeszcze być ewakuowani, nie ma jak dostać się na lotnisko w Kabulu, bo drogę blokują im talibowie. O tym problemie mówił w piątek Michał Dworczyk. - Na lotnisku są tylko trzy bramy kontrolowane przez wojska sojusznicze. Przed nimi są check pointy kontrolowane przez talibów. Ci talibowie czasami schodzą z nich, wtedy ludzie podchodzą do bram, tam są selekcjonowani przez żołnierzy i osoby pomagające w ewakuacji - powiedział. Dodał, że talibowie przepuszczają ludzi według własnego uznania, a przed bramami lotniska czasami dochodzi do strzałów, aby "przepłoszyć zdeterminowany tłum", który chce uciec z kraju.

Mnożą się też inne informacje o działaniach talibów. Jedna z prezenterek afgańskiej telewizji została zwolniona z pracy, a islamiści zabili kilku krewnych z rodziny lokalnych współpracowników stacji Deutsche Welle.

Amnesty International twierdzi w opublikowanym właśnie raporcie, że w lipcu, gdy trwała ofensywa talibów, torturowali oni i zabili część społeczności Hazarów w prowincji Ghazni, gdzie niegdyś stacjonowali Polacy. Hazarowie to szyicka mniejszość etniczna, która od lat była na celowniku talibów.

Ahmad Masoud w dolinie PandższiruLider ostatniego wolnego regionu Afganistanu negocjuje z talibami

Więcej o: