Afganistan. Pierwszy protest kobiet po przejęciu władzy przez talibów. "Nie uciszajcie nas"

W mediach społecznościowych pojawiły się dwa nagrania kilku kobiet, które protestują na ulicach Kabulu przeciwko przejęciu przez talibów władzy w Afganistanie. Manifestujące domagały się równych praw oraz możliwości zaangażowania się w politykę czy gospodarkę kraju.

Prawdziwość nagrania zweryfikowali już dziennikarze "The Independent". Jak podaje dziennik, jest to pierwszy od niedzieli 15 sierpnia protest kobiet w Afganistanie przeciwko talibom, którzy właśnie tego dnia zajęli Kabul. Na nagraniu widać kobiety w czarnych abajach i czarno-zielonych hidżabach.

Zobacz wideo Talibowie przejęli władzę w Afganistanie

Pierwszy protest kobiet w Afganistanie. " Ta odwaga Afgańczyków, zwłaszcza kobiet, nie przestaje mnie zadziwiać"

Film udostępniony został przez irańską dziennikarkę. Masiha Alinejada napisała, że "te odważne kobiety w Kabulu wyszły walczyć o swoje prawa - prawo do pracy, edukacji, do udziału w życiu politycznym i życia w bezpiecznym społeczeństwie". "Mam nadzieję, że dołączy do nich więcej kobiet i mężczyzn" - dodała we wpisie na Twitterze.

"Niektóre afgańskie kobiety wyszły, by wykrzyczeć talibom: 'Afgańskie kobiety istnieją. Nie uciszajcie nas. Praca, edukacja, udział w życiu politycznym to nasze prawo. Nie usuwajcie kobiet. Bądźcie głosem Afgańskich kobiet. Wesprzyjcie nas'. Ta odwaga Afgańczyków, zwłaszcza kobiet, nie przestaje mnie zadziwiać" - dodała inna dziennikarka, Sana Safi na Twitterze. Kobieta przekazała kolejne nagranie, na którym widać, że manifestujących jest więcej, niż na pierwszym wideo.

Niektóre kobiety w rękach mają tablice, na których wypisały swoje postulaty. Demonstrujące domagają się od talibów przyznania im równych praw, a także domagają się udziału kobiet w rządzie, polityce i gospodarce. Apelowały też, by nie doprowadzono do sytuacji, jaka miała miejsce w Afganistanie podczas wcześniejszych rządów talibów (w latach 1996-2001).

Co z prawami kobiet w Afganistanie? "Nasze kobiety to muzułmanki i też są szczęśliwe, że żyją w granicach prawa szariatu"

Wówczas talibowie wymusili na mieszkańcach Afganistanu ścisłe przestrzeganie prawa islamskiego. Pod ich rządami kobiety musiały całkowicie zakrywać swoje ciało, a dom mogły opuszczać tylko w towarzystwie krewnego płci męskiej. Talibowie zabraniali też chodzić dziewczętom do szkoły, a kobietom pracować poza domem. Straciły też prawa wyborcze.

W środę rzecznik Talibów zapewniał, że władze zezwolą kobietom "uczyć się i pracować". - Islamski Emirat Afganistanu zobowiązuje się do zapewniania kobietom ich praw, w granicach prawa islamskiego (szariatu). Nasze siostry mają te same prawa i mogą z nich korzystać. Mogą podejmować różne aktywności na różnych polach, w edukacji, w ochronie zdrowia. Będą pracować razem z nami. Jeśli społeczność międzynarodowa ma obawy, to zapewniamy, że nie będzie żadnej dyskryminacji - oczywiście w ramach prawa islamskiego. Nasze kobiety to muzułmanki i też są szczęśliwe, że żyją w granicach prawa szariatu - powiedział rzecznik.

Więcej informacji o Afganistanie znajdziesz tutaj:

Więcej o: