Prezydent USA przerywa urlop. Ma wygłosić przemówienie w związku z sytuacją w Afganistanie

W związku z dramatycznymi wydarzeniami w Afganistanie prezydent USA Joe Biden podjął decyzję, że przerwie urlop i wróci do Białego Domu. Prezydent wygłosi przemówienie o godz. 21:45 czasu polskiego.

Joe Biden od czwartku przebywał na urlopie poza Waszyngtonem. Miał pozostać w letniej rezydencji Camp David co najmniej do środy. Postanowił jednak w trybie pilnym powrócić do Białego Domu, gdzie jeszcze dziś ma wygłosić przemówienie. 

W sobotę prezydent USA polecił wysłanie do Afganistanu tysiąca dodatkowych żołnierzy, których zadaniem ma być osłona ewakuacji amerykańskich dyplomatów oraz Afgańczyków współpracujących z siłami USA. Biden wydał w tej sprawie oświadczenie. Ewakuacja rozpoczęła się w niedzielę.

"W ciągu ostatnich kilku dni byłem w ścisłym kontakcie z moim zespołem ds. bezpieczeństwa narodowego, aby udzielać mu wskazówek, jak chronić nasze interesy i wartości po zakończeniu naszej misji wojskowej w Afganistanie" - pisał Biden w swoim oświadczeniu.

Po pierwsze, na podstawie zalecenia naszych zespołów dyplomatycznych, wojskowych i wywiadowczych, zezwoliłem na rozmieszczenie około 5 tysięcy żołnierzy amerykańskich, aby zapewnić uporządkowany i bezpieczny wywóz personelu amerykańskiego i innego personelu sojuszniczego oraz uporządkowaną i bezpieczną ewakuację Afgańczyków, którzy pomagali naszym żołnierzom podczas naszej misji oraz osób szczególnie zagrożonych natarciem talibów" - dodał prezydent USA. 

Biden bronił także swojej decyzji dotyczącej zakończenia militarnej obecności amerykańskich wojsk w Afganistanie. Argumentował, że przedłużanie jej w nieskończoność byłoby działaniem bezcelowym. 

"Kolejny rok, czy kolejne pięć lat, nie miałyby znaczenia jeśli armia afgańska nie będzie mogła, lub nie będzie chciała, utrzymać swojego kraju. Poza tym niekończąca się amerykańska obecność militarna w środku kolejnego konfliktu społecznego w tym kraju jest dla mnie nie do zaakceptowania" - pisał.

Zobacz wideo Mateusz Morawiecki o sytuacji w Afganistanie (16 sierpnia)

Przypomnijmy, że po objęciu urzędu prezydent Joe Biden przyspieszył wycofanie wojsk, otwierając drogę do szybkiej ofensywy talibów, którzy w niedzielę przejęli kontrolę nad stolicą kraju, Kabulem, a wcześniej zajęli wszystkie prowincje i większe miasta.

Trudna sytuacja w Afganistanie. Dramatyczne sceny w Kabulu

W niedzielę kraj opuścił prezydent Ashraf Ghani, który prawdopodobnie udał się do Tadżykistanu. Siły NATO pomagają w utrzymaniu kontroli nad lotniskiem w Kabulu i koordynują ewakuację ze stolicy Afganistanu.

AfganistanTalibowie przejmują władzę w Afganistanie. "Kobiety z ulic zniknęły"

Tysiące ludzi od niedzieli szturmują lotnisko w Kabulu w nadziei, że uda im się wydostać z kraju. Loty komercyjnych linii zostały jednak wstrzymane, bo Amerykanie i inne kraje zachodnie wysyłają do Kabulu swoje samoloty, by ewakuować własnych obywateli. Afgańskie media pokazują filmy, na których widać tłumy zdesperowanych ludzi, wspinających się po schodach do samolotów i tratujących się, mimo iż samoloty prawdopodobnie i tak nie mogą na razie odlecieć.

Amerykańscy żołnierze, którzy kilkanaście godzin temu przejęli kontrolę nad lotniskiem, otworzyli w pewnym momencie ogień do Afgańczyków. Choć talibowie ustawili punkty kontrolne wokół lotniska i nie można tam się dostać ani wyjechać z lotniska, od rana ciągną w tym kierunku kolejne tysiące Afgańczyków.

Burmistrzyni Afganistanu Zafira GhafariBurmistrzyni z Afganistanu: Czekam, aż przyjdą i mnie zabiją

Stany Zjednoczone ewakuowały już na lotnisko wszystkich pracowników ambasady w Kabulu, włącznie z ambasadorem. W efekcie ogromny budynek pozostał pusty. Dyplomatów ewakuowały też Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Szwecja, Czechy i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ewakuację rozpoczęła również Rosja, która wcześniej informowała, że nie ma takiej potrzeby. Kraje Zachodu rozpoczęły też proces ewakuacji afgańskich tłumaczy, którzy pracowali dla nich przez ostatnie lata. Działania takie prowadzą USA, Wielka Brytania, Czechy czy Słowacja.

60 krajów, w tym Stany Zjednoczone i Polska, w specjalny oświadczeniu zaapelowały do talibów, aby pozwolili wyjechać z Afganistanu wszystkim obcokrajowcom oraz wszystkim Afgańczykom, którzy chcą opuścić kraj.

Czytaj więcej o sytuacji w Afganistanie:

Upadł rząd Afganistanu. Talibowie przejęli Kabul i pałac prezydencki, mają ustanowić Emirat Islamski

Dramatyczna sytuacja kobiet w Afganistanie. Burmistrzyni: Czekam, aż przyjdą i mnie zabiją

Te obrazy wyryją się w pamięci świata na długo. Katastrofa Zachodu na lotnisku w Kabulu

Afgański dziennikarz: Wierzyłem w USA. Nie wyobrażaliśmy sobie, że możemy zostać tak bardzo zdradzeni

Program na żywo, do dziennikarki dzwoni rzecznik talibów. Spytała o egzekucje. "Nie mogę teraz stwierdzić"

Więcej o: