Ukraina. Starcia protestujących z policją przed pałacem prezydenckim w Kijowie

Co najmniej 8 policjantów zostało poszkodowanych podczas starć przed siedzibą administracji prezydenta Ukrainy w Kijowie. Demonstrowali tam przedstawiciele jednego z radykalnych ugrupowań prawicowych.

Do starć z policją doszło po tym, jak chcący przejść pod pałac prezydenta nacjonaliści z ugrupowania Korpus Narodowy odmówili poddania się sprawdzeniu, czy nie mają zakazanych przedmiotów.

Jak donosi policja, nacjonaliści podpalili opony, rzucali kamieniami i użyli gazu. Policja również użyła gazu łzawiącego. Siedmiu policjantów potrzebowało pomocy lekarskiej wskutek zatrucia gazem, jeden zaś na skutek ran ciętych. 

Zobacz wideo "Krwawy" węgiel z Donbasu. Karolina Baca-Pogorzelska: Trzeba powiedzieć wprost: Rosja kradnie Ukrainie węgiel

Ukraina. Protesty nacjonalistów w Kijowie

Nacjonaliści chcieli pikietować biuro prezydenta w związku z między innymi, jak twierdzili, zagrożeniem wznowienia dostaw wody na okupowany Krym w związku z tzw. formułą Steinmeiera. Formuła Steinmeiera ma związek z ograniczeniem konfliktu w Donbasie i zakłada, że na terenach obwodów donieckiego i ługańskiego (które są zajęte przez separatystów) zostaną przeprowadzone lokalne wybory. Dodatkowo wprowadzone zostanie prawo o specjalnym statusie regionu. 

Korpus Narodowy to ugrupowanie kojarzone z byłym ministrem spraw wewnętrznych i wpływowym politykiem Arsenem Awakowem, który został odwołany ze stanowiska w lipcu.

Jarosław Kaczyński przed siedzibą partii. Ul. Nowogrodzka, Warszawa (zdjęcie ilustracyjne)Niespodziewana narada w domu Kaczyńskiego. "Spotkali się nocą"

Więcej o: