Anglia zniosła obostrzenia. Do szpitali z powodu COVID-19 coraz częściej trafiają osoby młode

Jak wynika z najnowszych danych, w angielskich szpitalach coraz większą grupą są osoby młode. Okazuje się, ze aż 1/5 pacjentów to ludzie w wieku 18-34 lat. Władze ochrony zdrowia cały czas apelują, by zgłaszać się na szczepienia.

19 lipca w Anglii zniesiono wszystkie ograniczenia covidowe. Restrykcje zostały zastąpione wyłącznie przez zalecenia i apele o zachowanie ostrożności.

Zobacz wideo Rząd zapowiada kolejne programy zachęcające do szczepień

Anglia. Coraz więcej młodych ludzi z powodu koronawirusa trafia do szpitala

Młodzi stanowią teraz największy w historii pandemii odsetek pacjentów w szpitalach. Jesienią młodzi stanowili pięć proc. wszystkich osób w szpitalach. W zeszłym miesiącu odsetek ten był już czterokrotnie wyższy. Na Wyspach najczęściej zarażają się obecnie ludzie w wieku około 20 lat. Średnia wieku hospitalizowanych osób spadła. W poprzedniej fali było to 59 lat. W tej - 49 lat.

policja (zdjęcie ilustracyjne)Wielka Brytania. Zamordowano 37-letnią Polkę. W sprawie oskarżono Polaka

Seniorzy bezpieczni? Eksperci: Ten mur nie jest perfekcyjny

Seniorów chronią szczepionki, choć eksperci cały czas przypominają, że ten mur nie jest perfekcyjny. Im ktoś jest starszy, tym większe prawdopodobieństwo, że wirus się "przebije" i wywoła poważne komplikacje. Mimo to obecna fala jest wyraźnie słabsza dzięki szczepieniom. Służba zdrowia szacuje, że tylko w Anglii zapobiegły one ok. 50 000 hospitalizacji.

Szefowie brytyjskiej ochrony zdrowia cały czas apelują, by młodzi ludzie zgłaszali się na zastrzyki. Ekspertów niepokoi, że na szczepienie zgłosiło się ok. 60 proc. osób w wieku 18-29 lat. To gorszy wynik niż w ogóle społeczeństwa. Pierwszą dawkę przyjęło już niemal 90 proc. dorosłych. Obie - 73 proc.

Wielka Brytania. Lotnisko Heathrow.Wielka Brytania. Zmiany zasady dla przyjeżdżających. Z Polski nie będzie łatwiej

19 lipca poluzowano obostrzenia w Anglii, co spotkało się z dużym entuzjazmem osób, które były już spragnione normalności. Jednak eksperci byli zaniepokojeni tym faktem uważając, że Boris Johnson podejmuje zbyt wysokie ryzyko, a zdaniem naczelnego lekarza Anglii Chrisa Whitty’ego - kraj może "szybko wpaść w kłopoty".

Więcej o: