Grecja. Temperatura nawet do 47 stopni Celsjusza w cieniu. Największa fala gorąca od ponad 30 lat

Od kilku dni Grecja walczy z upałami i pożarami. Temperatura osiąga 45-47 stopni w cieniu. Fala gorąca ma utrzymać się do czwartku. Ponad 30 lat nie było w Grecji tak dotkliwych upałów.

Trwająca od kilku dni fala gorąca ma osiągnąć apogeum w tym tygodniu. Wysoka temperatura jest spowodowana napływem gorącego powietrza z Afryki.

Zobacz wideo Warszawa. Pożar w parkingu podziemnym na Woli. Spłonęło kilka aut

Grecję nawiedziły najgorsze upały od ponad 30 lat

Jak przewidywali synoptycy, we wtorek termometry w Grecji wskazywały od 43 do 45 stopni, a w niektórych miejscach m.in. w Tesalii (północno-wschodnia Grecja) i w Grecji Środkowej nawet do 46-47 stopni. Jak informuje grecki portal greekreporter.com upały mają utrzymać się do czwartku.

Grecja mierzy się obecnie z najgorszą falą upałów od ponad 30 lat. - Mamy do czynienia z najgorszą falą upałów od 1987 roku, powodującą obciążenie sieci elektrycznej - powiedział premier Grecji Kyriakos Mitsotakis. I dodał, że władza "robi wszystko, co możliwe, aby poradzić sobie z tą sytuacją". Rząd zaapelował także do obywateli, aby ograniczyli korzystanie z urządzeń elektrycznych w godzinach szczytu od 13:00 do 15:00 i od 18:00 do 22:00 czasu lokalnego, aby nie spowodować przerw w dostawie prądu. Podczas fali upałów pod koniec lat 80. pogoda zabiła ponad tysiąc osób. 

Pożary w Turcji, 31.07.2021Pożary w Turcji i Grecji. Są ofiary śmiertelne i ranni. Turyści ewakuowani

Pożary w Grecji. W lipcu wybuchło ich 1584

Pisaliśmy już w Gazeta.pl o pożarze na wyspie Rodos (Grecja), do którego doszło w niedzielę 1 sierpnia. Grecja walczy również z pożarami lasów na Peloponezie, w okolicach Patras, 200 kilometrów na zachód od Aten, spłonęło tam 3 tys. hektarów sosen i drzew oliwnych.

Chorwacja. Spłonęło około 700 hektarów ziemi. 'To było piekło'Chorwacja. Nocny pożar koło Trogiru. "To było piekło"

Wiceminister obrony cywilnej Nikos Hardalias poinformował, że w lipcu w Grecji wybuchły 1584 pożary. Dwa lata temu w tym samym miesiącu było ich 953. W ciągu zaledwie ostatniej doby odnotowano 116 pożarów. Władze przekazały, że do tej pory ewakuowano pięć wsi i nadmorskie miasteczko. Na Rodos ewakuowano popularną wśród turystów Dolinę Motyli. W całej Grecji osiem osób trafiło do szpitala z powodu poparzeń i problemów z oddychaniem.

Zmiany klimatu zwiększają zagrożenie pożarami

Wzrost temperatury, wraz z nim silniejsze fale upałów i zmiana wzorców pogodowych (jak bardziej intensywne, ale rzadsze opady) to przewidywane przez badaczy skutki globalnego ocieplenia.

To sprawia, że w dotkniętych nimi regionach zwiększa się zagrożenie pożarami. Na przykład w raporcie naukowym na zlecenie australijskiego rządu oceniono, że w wielu rejonach kraju ocieplenie o 2 stopnie Celsjusza zwiększy intensywność pożarów o 25 proc., powiększy teren objęty pożarami o połowę i zmniejsza okres między pojawianiem się ognia.

W rejonach charakteryzujących się występowaniem pożarów, jak Kalifornia czy Australia, mogą być one groźniejsze niż wcześniej. Ekstremalna susza i upały pozwalają np. na powstawanie gigantycznych pożarów - pojedyncze osiągają nawet 500 tys. hektarów. Taka skala ognia jest nie do opanowania przez strażaków.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: