Turcja. Wypadek autobusu wiozącego turystów na lotnisko. 4 osoby nie żyją

Czworo obywateli Rosji zginęło w poniedziałek w wypadku drogowym w Turcji, a 16 osób trafiło do szpitali - podał organizator wycieczki Intourist. Z ustaleń policji wynika, że kierowca autobusu, którym podróżowali wszyscy poszkodowani, stracił kontrolę nad pojazdem, przez co ten wjechał na przeciwległy pas ruchu i przewrócił się na bok.

Tureckie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że wypadek z udziałem rosyjskich turystów miał miejsce w prowincji Antalya, na terenie kurortu Manavgat. 

Zobacz wideo Kto odpowiada za ekstremalne zjawiska pogodowe?

Turcja. Wypadek autobusu, zginęło czterech Rosjan

Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Turyści, którzy spędzali urlop na południu Turcji, w chwili wypadku jechali autobusem na lotnisko - pisze agencja informacyjna TASS. Z doniesień policji wynika, że kierowca stracił kontrolę nad autobusem, a pojazd wjechał na przeciwległy pas ruchu i przewrócił się na bok. Według organizatora wycieczek Intourist zginęło czterech Rosjan, a 16 jest w szpitalach. 

Ambasadorka USA na Białorusi: Dzięki Japonii i Polsce Cimanouska uniknęła upokorzeniaAmerykanie chwalą Polskę za pomoc Cimanouskiej. "Reżim próbował ją upokorzyć"

Autobus wiózł na lotnisko łącznie 22 turystów, w tym dziewięcioro dzieci - wszyscy byli obywatelami Rosji i pochodzili z regionu Samara. W pomocy medycznej poszkodowanym pomaga Ministerstwo Zdrowia Federacji Rosyjskiej.

Pożary w Turcji trwają. Winne upały i susza 

Pożary na południowym zachodzie Turcji trwają kolejny dzień - również w Antalyi, gdzie doszło do wypadku. Do walki z ogniem strażacy wykorzystują 16 samolotów i 51 helikopterów gaśniczych. Tureckie władze poinformowały, że służby wciąż walczą z siedmioma pożarami. Wywołały je wysokie temperatury, przekraczające 40 stopni Celsjusza oraz przewlekła susza w regionie.

Ekspert: Zachowanie kierowcy z Katowic to tzw. afekt patologicznyEkspert: Zachowanie kierowcy z Katowic to tzw. afekt patologiczny

W gaszeniu pomagają także miejscowi, którzy przy pomocy wiader z wodą na własną rękę próbują powstrzymać żywioł. Jednocześnie władze Turcji są krytykowane przez część mieszkańców płonących terenów oraz przez opozycyjnych polityków za brak odpowiedniego przygotowania do pożarów oraz niewystarczające zaangażowanie w akcję gaśniczą.

Pomoc dla Turcji zaoferowały już między innymi państwa Unii Europejskiej, wysyłając trzy samoloty gaśnicze - jeden z Chorwacji oraz dwa z Hiszpanii. Na miejscu są już także maszyny z Rosji, Iranu, Ukrainy i Azerbejdżanu.

Krytykę pod adresem rządu odrzucił rzecznik prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, potępiając jednocześnie akcję ściągania pomocy zza granicy, zapoczątkowaną w mediach społecznościowych. W pożarach zginęło dotychczas osiem osób, a setki ludzi zostały ewakuowanych. Hotele musiała opuścić też część turystów w narażonych na ogień regionach, ale minister turystyki Turcji przekazał, że niedługo później wrócili oni na miejsce.

Więcej o: