W Budapeszcie wielotysięczny protest przeciwko homofobicznemu prawu. W Berlinie wspomniano Czarnka

Tysiące osób wzięło udział w corocznej paradzie równości w Budapeszcie. Sobotni marsz odbył się w szczególnym momencie. Uczestnicy protestowali przeciwko przyjętej przez przed kilkoma tygodniami węgierski rząd ustawie zakazującej "promowania homoseksualności".

W połowie czerwca parlament Węgier przyjął homofobiczną ustawę, która między innymi zabrania "promowania" homoseksualności czy korekty płci podczas zajęć szkolnych oraz udostępniania dzieciom treści pornograficznych.

Ustawa przewiduje też stworzenie rejestru osób, które popełniły czyny pedofilskie. Ustawa ta wywołała spore kontrowersje w całej Europie. Jej krytycy uważają, że narusza ona prawa osób LGBT.

Węgry. W życie wchodzi homofobiczna ustawaWęgry. Homofobiczne prawo weszło w życie.

Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział też referendum w sprawie "ochrony dzieci". Pytania mają dotyczyć m.in. tego, czy obywatele są za prowadzeniem w szkołach zajęć dotyczących orientacji seksualnych i "popularyzujących zabiegi mające na celu zmianę płci".

Zobacz wideo Sikorski na forum Parlamentu Europejskiego: Kaczyński powiedział, że w Warszawie utworzy Budapeszt i tego planu się trzyma (marzec 2021 r.)

Marsz równości w Europie

Przeciwko ustawie protestowali w sobotę uczestnicy parady równości w Budapeszcie. W wydarzeniu wzięły udział tysiące osób. O marszu informują media w wielu krajach Europy.

 

"Przeszliśmy przez bardzo trudny czas. Z powodu epidemii koronawirusa nie mogliśmy protestować w obronie naszych praw, nie mogliśmy spotkać się z rodziną ani przyjaciółmi, nasze możliwości wypoczynku były znacznie ograniczone, a wiele osób straciło pracę i środki do życia" - czytamy w stanowisku organizatorów marszu równości.

Jak stwierdzili organizatorzy, rząd prowadził w cieniu pandemii "wykluczającą, stygmatyzującą kampanię przeciwko społeczności LGBTQ".

"Nadszedł czas, aby odzyskać naszą przyszłość! Powinniśmy im pokazać, że się nie poddamy, nie zaakceptujemy, że osoby LGBTQ są raktowane jak obywatele drugiej klasy. Musimy stanąć w obronie zróżnicowanego, otwartego i integracyjnego społeczeństwa" - dodali.

Marsz równości odbył się w sobotę również w Berlinie. W trakcie wydarzenia przypomniano m.in. słowa prezydenta Andrzeja Dudy o tym, że "próbuje się nam wmówić, że [LGBT - red.] to ludzie, a to po prostu ideologia". Wspomniano także o wypowiedzi ministra edukacji Przemysława Czarnka, który, mówiąc o niektórych uczestnikach parady równości w Los Angeles, stwierdził, że "nie są normalni".

Więcej o: