W Niemczech burza po zachowaniu kandydata na kanclerza. Śmiał się na miejscu powodzi

Zachowanie Armina Lascheta, kandydata na następcę Angeli Merkel, wywołało w Niemczech burzę. Polityk śmiał się podczas wizyty w Erftstadt, gdzie doszło do tragicznych w skutkach powodzi. Laschet przeprosił już za swoje zachowanie.

Armin Laschet jest premierem Nadrenii Północnej-Westfalii, jednego z landów, gdzie powodzie były wyjątkowo dotkliwe. To także szef CDU i kandydat na następcę obecnej kanclerz Angeli Merkel. Do kontrowersyjnego zachowania polityka doszło w sobotę.

Zobacz wideo Paliwa coraz droższe. Dlaczego Niemcy mają podobne ceny?

Armin Laschet śmiał się podczas wizyty na terenach powodziowych

Jak opisują niemieckie media, Laschet razem z prezydentem Frankiem Walterem Steinmeierem odwiedził wtedy miasto Erfstadt, w pobliżu którego powstało ogromne osuwisko. Szeroka na 300 metrów wyrwa powstała na skutek wody, która wlewała się do żwirowni. 

Marszałkini Sejmu Elżbieta WitekElżbieta Witek: Agresja rozpoczęła się od powrotu Donalda Tuska

Media relacjonują, że gdy niemiecki prezydent mówił o opłakiwaniu ofiar, rozbawiony Laschet rozmawiał z grupą osób. Na polityka spadła fala krytyki. Lars Klingbeil z socjaldemokratycznej partii SPD ocenił, że jego zachowanie było "nieprzyzwoite" i "skandaliczne". Deutsche Welle przytacza komentarze z niemieckiej prasy.  "Polityk, który występuje publicznie, nie robi tego rzecz jasna jako osoba prywatna. Musi on być, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, 'funkcjonariuszem'. W tym przypadku miał on za zadanie wyrazić wzruszenie, solidarność z poszkodowanymi i empatię całego kraju" - napisano we "Frankfurter Rundschau". 

Koronawirus w Polsce.Ministerstwo Zdrowia: 67 zakażeń koronawirusem. Nie ma ofiar śmiertelnych

W "Mitteldeutsche Zeitung" komentowano: "Armin Laschet, który zawsze sprawia wrażenie dziadziusiowatego, śmieje się bezczelnie za plecami prezydenta federalnego, mówiącego: 'To rozdziera nasze serca'. Wcześniej obaj wspólnie odwiedzili tereny dotknięte klęską żywiołową w Nadrenii Północnej-Westfalii i widzieli ogrom cierpienia. Emocje, zwłaszcza na portalach społecznościowych, były wielkie. To ogromna medialna katastrofa".

Laschet przeprosił na Twitterze. "Los poszkodowanych, o którym słyszeliśmy w wielu rozmowach, jest dla nas ważny. Więc tym bardziej żałuję wrażenia, jakie wywołała rozmowa. To było niewłaściwe i przepraszam" - napisał polityk CDU.

Więcej o: