Belgia. Polskie dzieci z zalanej miejscowości zostały ewakuowane

Polskie dzieci, które przebywały w miejscowości na wschodzie Belgii zalanej przez powódź, zostały bezpiecznie ewakuowane. Teraz zostaną przewiezione do Brukseli, skąd rodzice będą mogli je odebrać.

Ewakuację dzieci przeprowadziło belgijskie wojsko. Dzieci wraz z opiekunami przewieziono do bezpiecznego miejsca, skąd autokarami pojadą do Brukseli.

- Koordynowaliśmy tę akcję z władzami miasta, służbami ratunkowymi. Dzieciom przez całą noc nic nie groziło. To ze względu na ich bezpieczeństwo przeprowadzono ewakuację w ciągu dnia - mówił na konferencji prasowej Kacper Szyndlarewicz,  wicekonsul ds. RP przy ambasadzie polskiej. 

- Dzieci przyjechały tu na kolonię. Zgromadzone były zapasy jedzenia i wody. Były pod opieką wyspecjalizowanej kadry. Dzieci są w bardzo dobrej kondycji - dodał.

Zobacz wideo Czy wiesz, jak się zachować podczas burzy?

Ewakuacja polskich dzieci w Belgii. "Do godzin południowych uda nam się zakończyć całą procedurę"

"Przygotowaliśmy kolumnę transportową, która przewiezie dzieci na teren Stałego Przedstawicielstwa Polski przy Unii. W godzinach porannych rodzice i ich opiekunowie będą mogli przygotować się do odbioru dzieci. Wszyscy znajdą się pod odpowiednią opieką. Jesteśmy przygotowani od strony medycznej, są przygotowane koce, napoje i żywność. Myślę, że do godzin południowych uda nam się zakończyć całą procedurę" - mówił tuż przed rozpoczęciem ewakuacji Polskiemu Radiu ambasador Polski przy UE. Andrzej Sadoś dodał, że budynek Przedstawicielstwa został przekształcony w centrum ewakuacyjne.

Na wakacjach w ośrodku w Comblain-la-Tour przebywało sześćdziesięcioro czworo dzieci wraz z opiekunami z Polskiej Macierzy Szkolnej w Belgii. Prezes polonijnej organizacji Barbara Wojda powiedziała Polskiemu Radiu, że początkowo był niepokój, ale sytuacja została opanowana.

"Sytuacja była dziwna, szczególnie dla dzieci, dla nas zresztą też. Taki poziom wody, który mieliśmy wczoraj, na pewno wszystkich bardzo zaskoczył. Jest to sytuacja nietypowa, ale po rozmowach, po wyjaśnieniu sytuacji, wszystkie dzieci rozumieją, dlaczego tu musimy zostać, że jesteśmy tu bezpieczniejsi. Dzieci są w tej chwili dość spokojne" - relacjonowała Barbara Wojda.

Miejscowość Comblain-la-Tour została wczoraj odcięta od świata. Z powodu ulewnych deszczy południe i wschód Belgii zostało dotknięte najbardziej. 

Powódź w BelgiiPolskie dzieci uwięzione przez powodzie. "Jesteśmy na pierwszym i drugim piętrze"

Ewakuacje i brak prądu. Belgia mierzy się z dużą powodzią

Zgodnie z ostatnimi informacjami, liczba ofiar śmiertelnych powodzi w Belgii wzrosła do 12. Ulewne deszcze od środy paraliżują południe i wschód kraju. Władze obawiają się, że liczba ofiar powodzi, które nawiedziły Belgię, może wzrosnąć.

Burze 16 lipca 2021.Gdzie jest burza? IMGW wydało ostrzeżenia dla wszystkich województw

Pięć osób jest poszukiwanych i nie do wszystkich zalanych miejsc dotarli jeszcze żołnierze i strażacy. Teraz uwagą skierowana jest na rzekę Mozę, której poziom wciąż jest wysoki i w nocy ewakuowane były osoby z miejscowości położonych w Limburgii. W sumie z zalanych terenów ewakuowano kilka tysięcy osób. Ponad 20 tysięcy osób jest bez prądu. Zdjęcia i filmy z zalanych miejsc publikowane w mediach społecznościowych są dramatyczne. Zawalone domy, zniszczonych wiele budynków, porwane przez wodę samochody, wyrwane drzewa. Mieszkańcy mówią, że ostatni raz taka powódź była w 1998 roku.

Niestety, szabrownicy próbują wykorzystać dramatyczną sytuację i zdarzyły się już włamania do sklepów, dlatego w niektórych ewakuowanych miejscowościach wprowadzono godzinę policyjną.

Więcej o: