Korea Północna mierzy się z klęską głodu. Rząd zdecydował o otwarciu wojskowych magazynów

- Jest o wiele więcej żebraków, niektórzy ludzie umierają z głodu na obszarze przygranicznym - powiedziała cytowana przez "Al-Jazeerę" Lina Yoon z Human Rights Watch. Sam Kim Dzong Un miał przyznać w północnokoreańskiej, państwowej telewizji, że sytuacja żywnościowa w kraju staje się napięta.

"10 milionów ludzi jest w niepewnej sytuacji żywnościowej, 140 000 dzieci poniżej 5. roku życia cierpi z powodu ostrego niedożywienia, a wskaźniki niedożywienia i śmiertelności mogą wzrosnąć w 2021 roku" - informował UNICEF w lutowym Raporcie o Sytuacji Humanitarnej w Korei Północnej.

Zobacz wideo Paweł Kowal: "Korea Północna inaczej rozumie pojęcie denuklearyzacji"

Korea Północna. Nie wiadomo, co dokładnie dzieje się w kraju

Ciężko obecnie potwierdzić, jak dokładnie wygląda sytuacja w tym kraju. Ze względu na pandemię i wynikające z niej ograniczenia kraj opuściły niemal wszystkie organizacje pomocowe. Ostatni pracownicy UNCEF i Czerwonego Krzyża wyjechali w grudniu 2020 roku. Wyjechali także dyplomaci i zagraniczni dziennikarze. Nawet agencja TASS przyjazna reżimowi nie ma tam już korespondentów - pisze "Gazeta Wyborcza". Jedyne dane pochodzą z nieoficjalnych przekazów, najczęściej osób prywatnych.

Spotkanie Władimira Putina z Donaldem Trumpem podczas szczytu G20 w Osace (2019 r.)"The Guardian": Putin miał zaakceptować plan wsparcia Trumpa w wyborach

- Sytuacja żywnościowa ludzi staje się napięta - miał stwierdzić w państwowej telewizji Kim Dzong Un. Przywódca dodał, że sektor rolny nie zrealizował swojego planu produkcji zbóż z powodu szkód spowodowanych przez zeszłoroczne tajfuny. 

Pjongjang za swoje obecne kłopoty obarcza też Radę Bezpieczeństwa ONZ, która w 2017 roku nałożyła na Koreę sankcję za program nuklearny i rakietowy. Celem było ograniczenie importu ropy naftowej i produktów rafinacji ropy naftowej do Korei Północnej. Dotknęło to rolników, którym brak dostępu do paliw znacznie utrudnia pracę. - Rolnictwo na całym świecie opiera się na ropie. To oczywiste - powiedział "Al Jazeerze" Hazel Smith, ekspert ds. Korei Północnej z londyńskiego uniwersytetu SOAS.

Zdaniem analityków prawdziwą przyczyną powstających niedoborów żywności jest jednak głównie pandemia koronawirusa, która zmusiła rząd do zamknięcia granicy z Chinami. W związku z tym tony produktów, które były przeznaczone dla Korei, nigdy do kraju nie dotarły. Podobnie jak szczepionki - preparaty przeciwko polio i gruźlicy również tkwią zablokowane po chińskiej stronie granicy - wynika z raportu UNICEF. Import został niemal wstrzymany, a ceny gwałtownie wzrosły. Ludziom zaczyna więc brakować jedzenia.

"Niektórzy ludzie umierają z głodu"

Ze szczątkowych informacji docierających do mediów wynika, że Korea Północna mierzy się z klęską głodu. - Jest o wiele więcej żebraków. Niektórzy ludzie umierają z głodu na obszarze przygranicznym - powiedziała cytowana przez "Al Jazeerę" Lina Yoon z Human Rights Watch, powołując się na relację lokalnego misjonarza. Rząd zdecydował się otworzyć wojskowe magazyny i każdej rodzinie narażonej na głód przekazać 5 kg kukurydzy. Eksperci sugerują jednak, że zapasy powoli się kończą. 

Mark BrzezińskiNowy ambasador USA po wakacjach. "Brzeziński jest dla nas absolutnie akceptowalny"

Wydaje się, że sytuacja pogarsza się niemalże z dnia na dzień i zaczyna przypominać początki kryzysu sprzed lat. W latach 90. znacznie niedobory żywności w kraju spowodowały od pół miliona do trzech milionów zgonów. Do katastrofy humanitarnej doprowadziły susze i powodzie, utrata wsparcia sowieckiego oraz sposób zarządzania krajem. 

Więcej o: