Alpy. 78-letnia Niemka chodziła po górach, spadła ze 150 metrów. Przeżyła

78-letnia Niemka, która wraz z córką wędrowała po austriackich Alpach, spadła z około 150 metrów. Z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Przed wypadkiem kobiety zeszły z wyznaczonego szlaku.

Do zdarzenia doszło w sobotę 10 lipca w pobliżu miejscowości Gmunden w Górnej Austrii. Starsza kobieta wędrowała po górach wraz z 54-letnią córką. Na wysokości około 600 metrów, z nieznanych przyczyn, kobiety zeszły z oznakowanego szlaku, prowadzącego do punktu widokowego Kleiner Schönberg. O sprawie poinformował niemiecki tygodnik "Der Spiegel".

Zobacz wideo Topniejący lodowiec może spaść z Mont Blanc

Wypadek w Alpach. 78-latka z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala

Po zmianie trasy turystki trafiły na strome, usłane kamieniami i gęsto zalesione zbocze. W pewnym momencie 78-latka poślizgnęła się i zaczęła spadać, mocno uderzając po drodze o skalne półki. Dalsze spadanie, po około 150 metrach, powstrzymał pień drzewa.

Wypadek kolejki wąskotorowej w Austrii (Fot: Youtube)W austriackich Alpach wykoleił się pociąg. Wagon wpadł do rzeki

Wypadek spowodował silny szok u młodszej z kobiet, przez co nie była w stanie przypomnieć sobie numerów alarmowych. Postanowiła zadzwonić do męża i opowiedzieć mu, co się stało. Mężczyzna odszukał w internecie numer pogotowia górskiego w Gmunden. W tym czasie 54-latka zeszła do swojej matki, by udzielić jej pierwszej pomocy.

Protest w TbilisiProtest w Gruzji. Domagano się dymisji premiera i ukrócenia przemocy

Skomplikowana akcja ratunkowa

Dotarcie na miejsce ratowniczego śmigłowca zajęło dużo czasu, ze względu na gęste zalesienie obszaru, na którym przebywały kobiety. Po przybyciu na miejsce ratownicy przetransportowali ciężko ranną seniorkę najpierw do doliny - tam udzielili 78-latce pierwszej pomocy, a następnie do szpitala w Voecklabruck. Ratownicy przekazali, że stan poszkodowanej ustabilizował się. W miejsce wypadku dotarł również helikopter policji, którym zabrana została jej córka. Cała akcja trwała w sumie około trzy godziny.

Więcej o: