Pożary w Ameryce Północnej. Zachód USA walczy z ogniem i rekordową temperaturą

Tegoroczny czerwiec był najcieplejszym miesiącem w historii pomiarów w Ameryce Północnej. Zachodnie Stany Zjednoczone w lipcu są wciąż pustoszone przez ogień. Powietrze w niektórych regionach jest tak suche, że podczas akcji ratowniczych duża część wody wyparowuje jeszcze przed dotarciem na ziemię.
Zobacz wideo Pożary w Stanach Zjednoczonych zbierają coraz większe żniwo

Na zachodzie Stanów Zjednoczonych oraz w niektórych częściach Kanady notowane są w ostatnim czasie rekordowo wysokie temperatury. Pod koniec czerwca w Lytton w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej termometry wskazały 49,6 stopni Celsjusza. Kilka dni później 90 proc. miejscowości została strawiona przez ogień, a upały prawdopodobnie przyczyniły się do śmierci około 130 osób. W ich wyniku cierpią także zwierzęta - na wybrzeżu Vancouver od upału ugotowało się około miliarda skorupiaków.

Pożary lasów w Kalifornii.Pożary w USA. Amerykańska Służba Leśna walczyła z "tornadem ognia"

Upały w Ameryce Północnej. Pożary pustoszą zachodnie Stany Zjednoczone

Jak informuje BBC, wielu mieszkańcom zachodnich stanów USA nakazano ewakuację ze względu na szalejące pożary. Ogień, wywołany uderzeniem pioruna strawił część lasów w paśmie Sierra Nevady.

Tymczasem pożary w Oregonie podsycane są silnym wiatrem - w sobotę w Lesie Narodowym Fremont-Winema ogień rozprzestrzenił się na obszar 311 km kw. Z doniesień strażaków wynika, że na niektórych terenach powietrze jest tak suche, że podczas akcji gaśniczych przy użyciu samolotów, duża część wody wyparowuje jeszcze przed dotarciem do ziemi. W ostatnim czasie w walce z ogniem poległo dwóch funkcjonariuszy, których samolot rozbił się w Wikieup w Arizonie podczas akcji.

Fala upałów w Stanach Zjednoczonych.Upały w Waszyngtonie doprowadziły do śmierci co najmniej 78 osób

Rekordowe temperatury w USA - najcieplejszy czerwiec od początku pomiarów

W sobotę 10 lipca w Las Vegas zanotowano najwyższą temperaturę w dziejach, wynoszącą 47,2 stopni. W kalifornijskiej Dolinie Śmierci termometry wskazały natomiast 54,4 stopnie - tyle samo, ile w sierpniu ubiegłego roku, co przez wielu ekspertów klimatycznych jest uznawane za najwyższą wartość zanotowaną na Ziemi kiedykolwiek. Co prawda w 1913 roku na tym obszarze odnotowano temperaturę 56,7 stopni, jednak dane te są kwestionowane. 

Według danych programu obserwacji Ziemi Copernicus (C3S) tegoroczny czerwiec był najcieplejszym miesiącem w całej Ameryce Północnej od początku pomiarów prowadzonych od 1979 roku. 

Zmiany klimatu zwiększają zagrożenie pożarami

Wzrost temperatury, wraz z nim silniejsze fale upałów i zmiana wzorców pogodowych (jak bardziej intensywne, ale rzadsze opady) to przewidywane przez badaczy skutki globalnego ocieplenia.

To sprawia, że w dotkniętych nimi regionach zwiększa się zagrożenie pożarami. Na przykład w raporcie naukowym na zlecenie australijskiego rządu oceniono, że w wielu rejonach kraju ocieplenie o dwa stopnie Celsjusza zwiększy intensywność pożarów o 25 proc., powiększy teren objęty pożarami o połowę i zmniejsza okres między pojawianiem się ognia.

W rejonach charakteryzujących się występowaniem pożarów, jak Kalifornia czy Australia, mogą być one groźniejsze niż wcześniej. Ekstremalna susza i upały pozwalają np. na powstawanie gigantycznych pożarów - pojedyncze osiągają nawet 500 tys. hektarów. Taka skala ognia jest nie do opanowania przez strażaków.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: