Pożary w USA. Amerykańska Służba Leśna walczyła z "tornadem ognia" [WIDEO]

Amerykańska Służba Leśna opublikowała nagranie z niezwykle rzadkiego zjawiska, do którego doszło 29 czerwca. Leśnikom udało się nagrać tornado wywołane przez ogień podczas pożaru w Karolinie Północnej.

Służbie Leśnej Stanów Zjednoczonych udało się zarejestrować na nagraniu rzadkie zjawisko - wir pożarowy, czyli wirujący słup gorącego powietrza i gazów z pożarów. Jak podaje BBC, "ogniste tornado pojawia się, gdy wirujący wiatr ogrzewany jest przez ogień pożaru. Wówczas dym i płomienie unoszą się tworząc wirującą kolumnę. - Był to jeden z pierwszych przypadków, kiedy tornado ognia zostało zarejestrowane na radarze i uchwycone na wideo - powiedział dziennikarzowi "Los Angeles Times" kapitan Tom Stokesberry.

Zobacz wideo Pożary w Stanach Zjednoczonych zbierają coraz większe żniwo

"Tornado ognia" w Kalifornii i najcieplejszy czerwiec od początku pomiarów

Zachód Stanów Zjednoczonych boryka się obecnie z suszą, wywołaną ekstremalnie wysoką temperaturą. Z danych europejskiego programu obserwacji Ziemi Copernicus (C3S) wynika, że tegoroczny czerwiec był najcieplejszym miesiącem w całej Ameryce Północnej od początków pomiarów (prowadzonych od 1979 roku). 

Fala upałów w Stanach Zjednoczonych.Upały w Waszyngtonie doprowadziły do śmierci co najmniej 78 osób

Strażacy walczą z pożarami, a także skutkami wywołanych przez nie tornad. Służba Leśna Stanów Zjednoczonych opublikowała właśnie nagranie z pożaru Tennant, do którego doszło 29 czerwca. Jak podaje "Los Angeles Times", wir był na tyle silny, że udało się go zarejestrować na radarze Narodowej Służby Pogodowej. Nie wiadomo, jak długo trwało ogniste tornado, jednak urządzenie zarejestrowało około 30 minut tego zjawiska.

 

Kalifornia zmaga się z kolejnym pożarem

Kapitan Tom Stokesberry powiedział, że był to jeden z pierwszych przypadków, gdy tego typu wir został zarejestrowany na radarze i uchwycony na nagraniu wideo. Jak zauważył, w wyniku "ognistego tornada", niektóre drzewa zostały wyrwane wraz z korzeniami. Pożar objął teren ponad 10,5 tys. akrów i został opanowanym w 81 proc. 

Jak dotąd największym pożarem w Kalifornii był ten w Lesie Narodowym Shasta-Trinity, który objął powierzchnię 25 tys. akrów. Jest on obecnie opanowany w 70 proc. Pod koniec czerwca, także w Shasta-Trinity, miał miejsce inny pożar, w wyniku którego ucierpiało ponad 20 domów. 

Więcej o: