"The Guardian": Donald Trump miał powiedzieć, że "Hitler zrobił wiele dobrych rzeczy"

Jak podaje brytyjski dziennik "The Guardian", Donald Trump w 2018 roku podczas wizyty w Europie z okazji 100. rocznicy zakończenia I wojny światowej miał pozytywnie wypowiadać się o Adolfie Hitlerze.

Donald Trump w czasie podróży po Europie wziął udział w improwizowanej lekcji historii, w której czasie poruszona została historia I wojny światowej. "Ówczesny szef sztabu Białego Domu John Kelly przypomniał prezydentowi, między którymi krajami doszło do konfliktu. Zwrócił również uwagę na okrucieństwa dokonywane przez Hitlera" - czytamy w "The Guardian".

Prezydent USA wydawał się nie popierać słów swojego szefa sztabu i podkreślał niemieckie ożywienie gospodarcze pod rządami Hitlera w latach 30. XX wieku. - Cóż, Hitler zrobił wiele dobrych rzeczy - miał powiedzieć Trump.

Jak pisze "The Guardian", Kelly ponownie argumentował, że naród niemiecki "został poddany nazistowskiemu ludobójstwu". Szef sztabu miał wyrazić swoje zaniepokojenie wobec "oszałamiającego lekceważenia historii przez prezydenta USA". 

Kelly po opuszczeniu Białego Domu w 2019 roku miał wypowiadać się krytycznie o Donaldzie Trumpie. Według dziennika nazwał go "najbardziej zepsutą osobą, jaką spotkał w życiu".

Do informacji odniosła się rzeczniczka Donalda Trumpa Liz Harrington , które opisane wydarzenie nazwała "fake newsem''.

"Jest to fake news. Prezydent nigdy nie użył takich słów. To informacja wymyślona prawdopodobnie przez generała, który był niekompetentny i został zwolniony" - napisała na Twitterze. 

Artykuł "The Guardian" bazuje na książce dziennikarza "The Wall Street Journal" Michaela Bendera pt. "Frankly, We Did Win This Election", która będzie miała premierę w przyszłym tygodniu.

Zobacz wideo Wszystkie pieniądze Donalda Trumpa. Uderzenie w "Trump brand" nie będzie wcale najgorsze [OKO NA ŚWIAT]
Więcej o: